Zarządzanie

„Brak konsultacji z przewoźnikami w sprawie e-TOLL doprowadził do katastrofy”

15 kwietnia 2021

Takimi słowami opisał obecną sytuację, związaną z wprowadzaniem przez Krajową Administrację Skarbową nowego systemu poboru opłat eTOLL Jan Buczek, prezes ZMPD na posiedzeniu Komisji Infrastruktury.

 

W środę 14 kwietnia 2021 r. odbyło się posiedzenie sejmowej Komisji Infrastruktury, na którym rozpatrywano rządowy projekt nowelizacji ustawy o autostradach płatnych oraz o Krajowym Funduszu Drogowym, wprowadzający nowy system poboru opłat e-TOLL. W posiedzeniu wziął udział prezes ZMPD Jan Buczek.

W emocjonalnym wystąpieniu prezes ZMPD przypomniał brak konsultacji projektu ustawy z przewoźnikami. Wszystkie uwagi Zrzeszenia były ignorowane, a wystosowane do ministra finansów Tadeusza Kościńskiego cztery pisma, w których szczegółowo zostały opisane uwagi, spostrzeżenia i przemyślenia przewoźników dotyczące wdrażanej ustawy, nie zyskały odpowiedzi. To doprowadziło do sytuacji, w której tuż przed planowanym uruchomieniem nowego systemu poboru opłat (1 lipca 2021 r.) wdrażająca go administracja jest zmuszona do przesuwania tego terminu prawdopodobnie o trzy miesiące, o czym tego samego dnia podczas spotkania z dziennikarzami poinformował pełnomocnik ministra finansów ds. informatyki Przemysław Koch.

– Zakończcie Państwo działanie systemu viaTOLL w pierwotnie przewidzianym terminie. I wspólnie, na podstawie zgłoszonych przez nas propozycji, pracujmy nad nowymi rozwiązaniami – zaapelował prezes ZMPD. Nadal kością niezgody jest obstawanie przedstawicieli Krajowej Administracji Skarbowej przy mającej być podstawowym narzędziem do poboru opłat drogowych aplikacji mobilnej. Tymczasem przewoźnicy wielokrotnie, jasno i dobitnie wyrazili swoje negatywne zdanie w tej kwestii.

– Domagamy się respektowania przepisów prawa europejskiego, które jasno mówią, że to operator nowego systemu, czyli państwo, ma obowiązek zapewnienia przedsiębiorcom dostępu do sprawdzonego, certyfikowanego, będącego częścią tego systemu urządzenia OBU, co do którego sprawności nikt nie będzie miał zastrzeżeń. Tymczasem polscy twórcy systemu wpadli na pomysł, że przewoźnicy nie tylko kupią sobie te urządzenia, ale też będą za nie odpowiadać, ponosić ukryte koszty związane m.in. z przesyłem danych – powiedział Jan Buczek. Operator systemu przerzuca wszystkie koszty i ryzyka na przewoźników. Trzeba kupić telefon, kartę i namawiać kierowcę do łamania przepisów poprzez włączanie i wyłączanie systemu, który zmusza do aktywnego działania. – Kierowca autokaru będzie jedną ręką prowadził pojazd, a drugą manewrował przy telefonie – przedstawił zbliżającą się codzienność Jan Buczek. Rządzący chcieliby, by przedsiębiorcy podporządkowywali się wszystkim ich decyzjom, a potem uczestniczyli w naprawianiu wszystkich niedoróbek wynikających z pośpiechu, a przede wszystkim z politycznych, nieprzemyślanych decyzji.

– Dziś KAS chce przesunięcia wprowadzenia nowego systemu nie dlatego, że rzekomo proszą go o to przewoźnicy, lecz dlatego, że po prostu ten system nie jest gotowy – dodał prezes ZMPD. Jeśli nie będzie przynajmniej pół miliona urządzeń, e-TOLL nie ruszy. – Twórcy systemu są zaimpregnowani na racjonalne argumenty. Rozumiem, że przegrywamy z machiną polityczną. Nie rozumiem jednak, dlaczego machina polityczna służy sama sobie, a nie obywatelom i naszej gospodarce. Rozumiemy, że nie mamy siły sprawczej by cokolwiek zmienić, ale proszę zapamiętać sobie tę chwilę, kiedy na siłę, kolanem będziecie dopinać i wdrażać system e-TOLL, co doprowadzi do ogromnych, negatywnych skutków dla gospodarki i reprezentowanej przeze mnie branży. Chciałbym, żebyście wtedy zrobili rachunek sumienia i porozmawiali o tym z waszymi wyborcami – zakończył Jan Buczek.

 

Podczas obrad komisji przepadły wszystkie poprawki, które poprawiałyby sytuację branży transportu drogowego.

 

Źródło: www.zmpd.pl