Logistyka

Kanał Sueski udrożniony i co dalej?

7 kwietnia 2021

Informowaliśmy już wcześniej, że 400-metrowy kontenerowiec Ever Given pod koniec marca podczas silnych wiatrów uderzył dziobem w brzeg kanału. Utknął na sześć dni, uniemożliwiając przepływ setek statków i znacząco wpłynął na globalne łańcuchy dostaw. Żeby podobne sytuacje i ich konsekwencje nie powtórzyły się w przyszłości władze Kanału Sueskiego rozważają rozbudowę południowego odcinka drogi wodnej, w której utknął kontenerowiec Ever Given.

 

Po oswobodzeniu statek obecnie jest poddawany oględzinom na Wielkim Jeziorze Gorzkim. Władze Kanału chcą wybudować  na odcinku od tego jeziora do Morza Śródziemnego drugą „nitkę” kanału, by statki mogły poruszać się w dwie strony bezkolizyjnie. Pozwoliłoby to uniknąć w przyszłości zatrzymania globalnych przepływów towarowych na skutek takich problemów jakie miał Ever Given. Wówczas kanał na około 2/3 swojej długości dysponowałby dwoma nie kolidującymi ze sobą torami wodnymi. Wpłynęłoby to na poprawę bezpieczeństwa żeglugi i przepustowość kanału.

Problemem mogą być jednak koszty, szacowane nawet na kilkanaście miliardów dolarów.

Zarząd kanału chce jak najszybciej zakupić specjalny dźwig, który mógłby rozładowywać statki, które utknęły w kanale. Na razie brak danych jaki miałby być to dźwig. Wiadomo tylko, że powinien móc sięgać daleko w głąb kanału.

Gdy pierwsze próby ściągnięcia statku z brzegu zakończyły się niepowodzeniem, wówczas rozważano usunięcie części ładunku. Na szczęście obyło się bez tego, problemem byłoby jednak znalezieni dźwigu, który mógłby to zrobić. Stąd plany jego zakupu

Jak informuje Agencja Reutera, oprócz dźwigu, zarząd obiektu planuje kupić dwa kolejne holowniki. W ten sposób ewentualne usuwanie statków, które utknęły na kanale mogłoby być łatwiejsze.

 

Źródło: www.wnp.pl