Zarządzanie

e-CMR ciągle w powijakach

17 lutego 2021

Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości wsparła kwotą miliona złotych spółkę Trans Assist, która w trzy lata przygotowała system e-CMR z bezpiecznym systemem weryfikacji podpisu. W najbliższych dniach przystąpi do prób z użytkownikami na trasach międzynarodowych – donosi dziennik Rzeczpospolita.

 

– Nasz system e-CMR.eu służy do weryfikacji podpisu, także pomiędzy platformami oferującymi technologię e-CMR od różnych dostawców. Posługujemy się umieszczonym w pliku listu kodem QR, który służbom kontrolnym daje dostęp do konkretnego dokumentu w bazie danych. Jeśli inspektor nie dysponuje smartfonem z dostępem do internetu, może przepisać kod, który również znajduje się na dokumencie i w ten sposób również trafi do bazy danych weryfikując tym samym zarówno dokument, jak i podpis – opisuje prezes zarządu Trans Assist Piotr Śliwiński.

 

W przygotowaniu jest także konkurencyjny system Trans.eu i Polskiego Instytutu Transportu Drogowego. W pracach uczestniczy również Rohlig Suus Logistics. – Celem jest wdrożenie opartej na technologii blockchain platformy zabezpieczającej przed wprowadzeniem zmian osób nieuprawnionych, dzięki której będziemy mogli obsługiwać elektroniczne dokumenty transportowe – wyjaśnia Project Manager Rohlig Suus Logistics Adam Szlędak.

W założeniu dokumenty e-CMR mają być w pełni akceptowane podczas kontroli na drodze i być niepodważalnym dowodem realizacji usługi. – Poza listami przewozowymi technologia umożliwi nam cyfrową obsługę wszystkich dokumentów towarzyszących transportowi – dodaje Adam Szlędak.

 

Potwierdzenie dostawy przy pomocy urządzenia przenośnego

Grupa Raben już zrezygnowała z papierowych listów przewozowych najpierw w Polsce, a następnie w pozostałych krajach obsługiwanych przez Grupę. – Używamy elektronicznych dowodów dostaw przesyłek przy użyciu urządzeń typu hand-held. Takie rozwiązanie działa płynnie i codziennie przenosi elektroniczne wersje dokumentów z dostaw przesyłek z systemów transportowych w poszczególnych krajach na poziom naszego portalu track&trace dla klientów, czyli platformy myRaben.com – tłumaczy dyrektor dystrybucji międzynarodowej Raben Logistics Polska, Maciej Zieliński.

Integracja środowiska i administracji

Rohlig Suus współpracuje także z organizacją GS1, która zajmuje się standaryzacją e-CMR w Europie i wypracowaniem standardu obsługi dokumentów przewozowych. – Nie mamy standardu na list przewozowy i zastanawiamy się jak do tego podejść. Przy e-fakturze też musiało minąć trochę czasu. Spodziewamy się przyspieszenia prac i usiłujemy zintegrować środowisko. Chcemy przetestować rozwiązanie. Zastosujemy blockchain do uwierzytelnienia dokumentów. Problemem jest jak GITD ma weryfikować dokument – stwierdza dyrektor zarządzająca GS1 Polska Elżbieta Hałas.

 

Rząd zapewnia o gotowości

Ministerstwo Finansów zapewnia, że jest przygotowane zarówno do przyjmowania dokumentów papierowych jak i dokumentów elektronicznych (e-CMR). E-CMR jest dokumentem przewozowym i wykorzystywany jest jako załącznik do zgłoszeń celnych.

Nie zabiera głosu Ministerstwo Infrastruktury, które powinno prowadzić projekt e-CMR w administracji państwa. – Dla nas sytuacja, w której mamy jeden standardowy dokument CMR jest wymarzona. Podobnie jest z fakturami, które każda firma wystawia po swojemu. Choć informacje we wszystkich fakturach są te same, nie ma kompatybilności. Gdyby zamiast tej różnorodności był jeden, narzucony przez administrację państwa wzór, wówczas można by do maksimum uprościć proces księgowania, bo informatyczny system zasysałby dane z automatu – wyjaśnia szef działu IT w spedycji Adar Bartosz Wrzałka.

Korzyści związane z wdrożeniem elektronicznego systemu obiegu dokumentów są gigantyczne dla każdego z uczestników procesu transportowego. – Przede wszystkim otwierają szerokie możliwości automatyzacji procesów, ale również ograniczają koszty związane z obsługą papieru, drukiem, składowaniem czy wysyłką pocztą. Biorąc pod uwagę liczbę generowanych przez przewoźników i klientów dokumentów, mowa jest o bardzo znaczących kwotach – kończy Adam Szlędak.

 

Źródło

www.rp.pl

Robert Przybylski