Prawo

Skarga Węgier i Polski w sprawie pracowników delegowanych – odrzucona przez TSUE

9 grudnia 2020

Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej oddalił 8 grudnia 2020 r. wniesione przez Węgry i Polskę skargi o stwierdzenie nieważności Dyrektywy o pracownikach delegowanych, wzmacniającej prawa pracowników delegowanych. Kwestia bardzo poważnie dotyczy firm zajmujących się międzynarodowym towarowym transportem drogowym, bo kierowcy w transporcie międzynarodowym są uznawani przez dyrektywę za pracowników delegowanych.

 

Według nowych przepisów Dyrektywy polskie firmy, które oferują usługi w innych państwach Unii Europejskiej (w tym transportowe), muszą wypłacać swoim pracownikom wynagrodzenia według zasad państwa, na którego terenie ci pracownicy wykonują zadania.

Przepisy nowej dyrektywy na razie nie mają zastosowania do sektora transportu drogowego, ale zmieni się to za około 1,5 roku, po wejściu w życie regulacji sektorowych, ujętych w Pakiecie Mobilności.

 

Niejasne przepisy

Skargę do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej w sprawie nowych przepisów składały Polska i Węgry (pisaliśmy o tym wielokrotnie w dwumiesięczniku Transport Manager). W ocenie rządów tych krajów nowe regulacje naruszają swobodę świadczenia usług.

Dla polskich i węgierskich przedsiębiorców nowe prawo oznacza wyższe koszty. Wcześniej przepisy wymagały bowiem, by pracownik delegowany otrzymywał przynajmniej pensję minimalną kraju przyjmującego, ale wszystkie składki socjalne odprowadzał w państwie, które go wysyła. Zmiany przepisów w tej sprawie przewidziały wypłatę wynagrodzenia na takich samych zasadach, jak w przypadku pracownika lokalnego.

Nowe prawo w trakcie prac legislacyjnych było krytykowane między innymi za to, że dzieli kraje unijne na bogate centrum i biedniejsze peryferia. Kraje takie jak Francja, Belgia czy Austria pod hasłem równej płacy za tę samą pracę w tym samym miejscu lobbowały za rozwiązaniami zwiększającymi koszty pracy firm z biedniejszej części UE i ograniczającymi czas świadczenia usług .

Eksperci think tanku Inicjatywa Mobilności Pracy (IMP) wskazali, że powyższe kraje obecnie nie ułatwiają polskim pracodawcom zdobycia informacji o nowych regulacjach: obowiązkowych składnikach wynagrodzenia i wymaganych warunkach zatrudnienia. Jednocześnie zaostrzają kontrole i kary administracyjne za naruszanie regulacji.

Tymczasem z powodu nieprecyzyjnych zapisów unijnej dyrektywy i wdrażania jej przez kraje unijne na ostatnią chwilę ustalenie, do których konkretnie przepisów prawa pracy należy się stosować, może być bardzo trudne. W efekcie w takich krajach jak Francja, Niemcy, Belgia czy Austria polskich usługodawców mogą czekać wysokie kary.

 

Zdaniem TSUE konkurencyjność – zachowana

W swoich wyrokach Trybunał oddalił obydwie skargi w całości – napisano w komunikacie prasowym TSUE. Zdaniem TSUE twórcy unijnego prawa nie mogą zostać pozbawieni możliwości dostosowania prawa do „wszelkich zmian okoliczności lub do rozwoju wiedzy”.

Według TSUE dyrektywa dotycząca delegowania pracowników w ramach świadczenia usług z 1996 r. doprowadziła do niesprawiedliwych warunków konkurencji między przedsiębiorstwami mającymi siedzibę w przyjmującym państwie członkowskim i przedsiębiorstwami delegującymi pracowników do pracy. Trybunał stwierdził, że prawodawcy powinni dbać też o realizację wytyczonych Traktacie o Funkcjonowaniu Unii Europejskiej celów przekrojowych.

W werdykcie TSUE czytamy m.in., że „wśród tych celów znajdują się wymogi związane z promowaniem wysokiego poziomu zatrudnienia oraz z zapewnieniem odpowiedniej ochrony socjalnej”. Trybunał zbadał też zarzut dotyczący tego, że dyrektywa eliminuje przewagę konkurencyjną pod względem kosztów, z której korzystali usługodawcy mający siedzibę w niektórych państwach członkowskich.

Zdaniem Trybunału dyrektywa dokonuje zrównoważenia czynników, w których świetle przedsiębiorstwa mające siedzibę w różnych państwach członkowskich mogą konkurować.

 

Skargi oddalone w całości

Węgry i Polska wniosły skargi o stwierdzenie nieważności dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2018/957 zmieniającej dyrektywę 96/71/WE dotyczącą delegowania pracowników w ramach świadczenia usług. Oba państwa podniosły w szczególności zarzuty dotyczące wyboru błędnej podstawy prawnej dla przyjęcia tej dyrektywy, naruszenia art. 56 TFUE gwarantującego swobodne świadczenie usług, a także naruszenia rozporządzenia „Rzym I”. W wyroku Trybunał oddalił obydwie skargi w całości.

Zaskarżona dyrektywa 2018/957 będzie miała zastosowanie do kierowców wykonujących przewozy drogowe dopiero od 2 lutego 2022 r., kiedy zaczną obowiązywać przepisy przyjęte w Pakiecie Mobilności – tzw. lex specialis, czyli dyrektywy (UE) 2020/1057 zawierającej rozwiązania szczególne dotyczące delegowania kierowców w sektorze transportu drogowego.

Rządy Polski i Węgier zaskarżyły do TSUE również przepisy Pakietu Mobilności w zakresie, w jakim mają one zastosowanie do kierowców transportu drogowego. GS

 

Źródło: www.zmpd.pl i www.tvn24.pl