Finanse

Haczyki podatkowe tarczy antykryzysowej

3 lipca 2020

Ulgi, zwolnienia ze składek na ZUS i darowizny, czyli uważaj na … 

Haczyki podatkowe tarczy antykryzysowej

Niespodziewanie w marcu 2020 r. polscy przedsiębiorcy znaleźli się w zupełnie innej sytuacji gospodarczej spowodowanej wirusem SARS-CoV-2. Wychodząc naprzeciw tej trudnej sytuacji Sejm 2 marca 2020 r. przyjął Ustawę o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych (Dz. U. z 2020 r., poz. 374), czyli tzw. Ustawę o COVID-19. Ustawa ta następnie uzupełniona została dwoma kolejnymi, znanymi powszechnie jako Tarcza Antykryzysowa 1.0 oraz 2.0.

Z założenia Tarcza Antykryzysowa miała tworzyć kompleksowe instrumenty wspierające m.in. przedsiębiorców w kryzysowej sytuacji wywołanej światową pandemią COVID-19. Trudno ocenić ową kompleksowość dotychczasowej Tarczy, skoro na chwilę obecną powstał już projekt Tarczy 3.0., a w planach jest już Tarcza 4.0. Istnieje jednak kilka podatkowych haczyków, o których nie mówi się głośno, a które mogą być efektem Tarczy Antykryzysowej. Chodzi głównie o nieprecyzyjne i niejasne przepisy.

 

Ulga pracodawcy w płaceniu składek ZUS, a wypłata dla pracownika

Na chwilę obecną, zgodnie z art. 31zo. Ustawy o COVID-19, płatnika składek, spełniającego wymogi wskazane w przepisie, na jego wniosek, zwalnia się z obowiązku opłacania nieopłaconych należności z tytułu składek na ubezpieczenia społeczne, ubezpieczenie zdrowotne, Fundusz Pracy, Fundusz Solidarnościowy, Fundusz Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych lub Fundusz Emerytur Pomostowych, należnych za okres od 1 marca do 31 maja 2020 r. w całości, jeżeli zgłosił do ubezpieczeń społecznych mniej niż 10 ubezpieczonych lub w wysokości 50 proc. łącznej kwoty należności z tytułu składek wskazanych w deklaracji rozliczeniowej za dany miesiąc, jeżeli zgłosił do ubezpieczeń społecznych od 10 do 49 ubezpieczonych.

W praktyce oznacza to, że taki pracodawca nie będzie musiał płacić składek na ubezpieczenie społeczne od wynagrodzeń wypłacanych wszystkim, bądź części spośród zatrudnionych osób.

Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej wskazuje, iż jeżeli z powołanego przepisu wynika, że płatnik składek potrąca z wynagrodzenia składki na ubezpieczenie społeczne (tj. z własnych środków ubezpieczonego pracownika), tylko ich nie przekazuje do ZUS, to nie ulega zmianie sytuacja pracownika. Pobrane składki nie zostaną zatem odprowadzone do ZUS, a w konsekwencji w firmie zostanie więcej pieniędzy. Nie oznacza to jednak, że pracownicy dostaną wyższe pensje, bowiem pracownik otrzyma wynagrodzenie takie samo jak dotychczas, czyli pomniejszone o składki ubezpieczeniowe i zaliczkę na PIT.

Co istotne, obliczona przez pracodawcę podstawa opodatkowania dla celów poboru miesięcznej zaliczki na podatek dochodowy, tak jak dotychczas podlegać będzie pomniejszeniu o składki na ubezpieczenie społeczne pobrane z wynagrodzenia pracownika.

Pamiętać należy jednak, że przedsiębiorca nie będzie mógł zaliczyć w koszty podatkowe tej części wynagrodzenia brutto pracownika, która odpowiada wysokości naliczonych składek ZUS, które przecież nie zostały zapłacone, gdyż podlegały zwolnieniu przewidzianemu w Tarczy Antykryzysowej. Kosztem uzyskania przychodu mogą być bowiem jedynie wydatki poniesione przez przedsiębiorcą, a w tym przypadku podatnik takiego wydatku nie poniósł, gdyż został z niego zwolniony.

 

Zwolnienie ze składek ZUS a sposób obliczenia zaliczki na PIT samozatrudnionych

Minister Finansów, w odpowiedzi na pytanie jednej z gazet codziennych, udzielił wyjaśnień, iż w związku z uzyskaniem zwolnienia z obowiązku opłacania nieopłaconych należności z tytułu składek określonych w art. 31zo Ustawy o COVID-19, nie powstaje przychód podlegający opodatkowaniu podatkiem dochodowym. Prawo do zwolnienia ma charakter ogólny i przysługuje wszystkim podmiotom spełniającym warunki do zwolnienia określone w przepisach prawa. Czyli brak obowiązku zapłaty składek do ZUS nie będzie kreował przychodu w rozumieniu przepisów o podatkach dochodowych.

Wskazać jednak należy, iż przy skomplikowanym obliczaniu zaliczki na PIT od dochodów osiąganych przez przedsiębiorcę uwzględnia się zasadniczo składki zapłacone w roku podatkowym bezpośrednio na własne ubezpieczenie emerytalne, rentowe, chorobowe oraz wypadkowe podatnika oraz osób z nim współpracujących. Ponadto od kwoty zaliczki na podatek odejmuje się również przeważającą cześć zapłaconej składki na ubezpieczenie zdrowotne.

Jeżeli zatem pomimo trwającego kryzysu przedsiębiorca (samozatrudniony) osiągnie dochód podatkowy, to nie pomniejszy go przecież o niezapłacone na własne ubezpieczenie składki ZUS. W efekcie, choć podatnik skorzysta z trzymiesięcznego zwolnienia z ZUS, w konsekwencji być może będzie musiał zapłacić wyższą zaliczkę na podatek dochodowy.

 

Zerowa stawka VAT na darowane produkty do walki z koronawirusem, ale czy zawsze z prawem do odliczenia podatku naliczonego?

Jak wskazało Ministerstwo Finansów na swoim profilu na Twitterze „Przedsiębiorcy, którzy przekażą kupione lub wyprodukowane przez siebie towary przyczyniające się do ratowania ludzkiego życia, mogą liczyć na pomoc Ministerstwa Finansów. Takie darowizny zostają objęte zerową stawką VAT”.

Mowa tu o regulacji wynikającej z Rozporządzenia Ministra Finansów z 25 marca 2020 r. w sprawie towarów i usług, dla których obniża się stawkę podatku od towarów i usług oraz warunków stosowania stawek obniżonych (Dz. U. z 2020 r., poz. 527). Z § 10  rozporządzenia wynika, że do 31 sierpnia 2020 r. obniżoną do 0 proc. stawkę podatku VAT stosuje się do darowizn, których przedmiotem są szczegółowo w nim opisane wyroby medyczne, szkło i aparatura laboratoryjna, produkty lecznicze oraz substancje czynne, środki dezynfekujące, specjalistyczne testy diagnostyczne oraz środki ochrony indywidualnej m.in. maski, rękawice czy kombinezony. Preferencyjna stawka dotyczy darowizn dokonanych na rzecz Agencji Rezerw Materiałowych, Centralnej Bazy Rezerw Sanitarno-Przeciwepidemicznych lub szpitali zakaźnych – przekształconych w jednoprofilowe szpitale zakaźne, pod warunkiem przekazania na cele związane ze zwalczaniem zakażenia, zapobieganiem rozprzestrzeniania się, profilaktyką oraz zwalczaniem skutków choroby wywołanej koronawirusem.

Co istotne, konieczne jest udokumentowanie darowizny umową, a jeżeli darowizna dokonana została w okresie od 1 lutego do dnia wejścia Rozporządzenia w życie, pisemnym potwierdzeniem przekazania kupionych lub wyprodukowanych produktów.

Wyjaśnijmy, iż co do zasady, nieodpłatne przekazanie towarów należących do przedsiębiorcy podlega opodatkowaniu VAT i wymaga naliczenia podatku VAT według właściwej stawki wtedy, gdy przedsiębiorcy przysługiwało, w całości lub w części, prawo do odliczenia VAT z tytułu nabycia, importu lub wytworzenia tych towarów albo ich części składowych. Czyli jeśli przedsiębiorca odliczył VAT naliczony, to przy nieodpłatnym przekazaniu musi VAT zapłacić (naliczyć VAT należny). Propozycja 0 proc. stawki VAT ma zachęcać firmy do przekazywania potrzebnych materiałów do szpitali, gdyż stawka 0 proc. nie obciążą firmy podatkiem VAT należnym od takiej „darowizny”, a firma co do zasady nadal zachowuje prawo do odliczenia VAT naliczonego.

Haczyk może się jednak pojawić w sytuacji, gdy przedsiębiorca przekazuje środki ochronne i inne podobne materiały, które kupił nie na cele swojej działalności gospodarczej, ale tylko po to, aby je następnie przekazać szpitalom.

Jak pokazują historyczne wyroki zapadłe w podobnych sprawach, kwestią sporną może być zagadnienie czy podatnikom przysługuje prawo do odliczenia podatku VAT naliczonego przy nabywaniu towarów, jeżeli podatnicy ci nabywają towary w celu nieodpłatnego przekazania. W takich sytuacjach dotychczas organy podatkowe opowiadały się najczęściej za brakiem prawa do odliczenia. W jednej z interpretacji indywidualnych dyrektor Izby Administracji Skarbowej w Warszawie, wskazał, że skoro wnioskodawca wie, że towar zostanie nabyty w celu darowania go instytucji na podstawie umowy darowizny, oznacza to, że towar ten nie zostaje zakupiony na cele związane z prowadzoną przez niego działalnością gospodarczą. W konsekwencji przy zakupie towarów mających być przedmiotem darowizny, przedsiębiorcy nie przysługuje prawo do obniżenia kwoty podatku należnego o kwotę podatku naliczonego, bowiem, zgodnie ze stanowiskiem organu podatkowego, w takiej sytuacji towary kupowane są w innym celu niż wykonywanie opodatkowanej działalności.

W świetle tak prezentowanego stanowiska organów podatkowych, przedsiębiorcy nabywającemu towary na rzecz walki z koronawirusem w celu przekazania ich w drodze darowizny na rzecz jednego z ww. podmiotów nie przysługuje prawo do odliczenia podatku VAT naliczonego, a co za tym idzie prawo do opodatkowania darowizny stawką 0 proc. (w takiej sytuacji przekazanie będzie „poza systemem” VAT). W efekcie zakup i darowizna będą neutralne z punktu widzenia VAT, ale co najistotniejsze podatnikowi może nie przysługiwać prawo do odliczenia podatku VAT naliczonego, co może być pewną niemiłą niespodzianką dla niego. Na chwilę obecną nie sposób jednak określić, jakie stanowisko w tej sprawie prezentować będą w przyszłości organy podatkowe.

Autorzy:

 

 

Michał Zając, doradca podatkowy, wspólnik w EOL Kancelaria Doradztwa Podatkowego

 

 

 

 

 

Marta Szczęsna, aplikant radcowski, konsultant podatkowy w EOL Kancelaria Doradztwa Podatkowego