Zarządzanie

Optymizm przemysłu – w górę

2 lipca 2020

Instytut Staszica informuje, że czerwcowy odczyt PMI polskiego przemysłu poszybował w czerwcu w górę, do poziomu zbliżonego do „przedkovidowego”. Oznacza, że polska gospodarka jest beneficjentem odmarzania gospodarek światowych, zwłaszcza europejskich, w tym niemieckiej, z którymi jest silnie powiązana. Dla firm transportowych i logistycznych to papierek lakmusowy powrotu do sytuacji sprzed pandemii, a więc zapowiedź poprawy również i w tym sektorze.

 

PMI dla polskiego sektora przemysłowego w czerwcu wyniósł 47,2 pkt, wobec 40,6 pkt w maju. Ale to na razie odbicie z niskiej bazy. Czerwcowy odczyt PMI jest na poziomie zbliżonym do obserwowanego na koniec 2019 r. – typowego dla dekoniunktury (ale nie recesji) – wskazuje Sonia Buchholtz, ekspertka Konfederacji Lewiatan.

– Jednak dopiero dłuższy horyzont czasowy pozwoli stwierdzić, czy poprawa jest trwała – twierdzi Dawid Piekarz.

47,2 pkt to wynik niezły, najwyższy od czterech miesięcy, nieznacznie poniżej poziomów notowanych przed wybuchem pandemii. Co więcej, czerwcowe odbicie wskaźnika było drugim największym wzrostem miesiąc do miesiąca od czasu rozpoczęcia badań w 1998 r.

Portal wnp.pl komentuje: „pamiętajmy jednak, że PMI pozostaje poniżej neutralnego progu 50, co sygnalizuje utrzymujące się trudne warunki gospodarcze w polskim sektorze wytwórczym, które wynikają ze słabego popytu oraz niskiego wykorzystania mocy przerobowych w czasie pandemii. Czerwcowy wynik jest także słabszy niż średni odczyt wskaźnika rejestrowany przed kryzysem związanym z koronawirusem od listopada 2018 (48), kiedy rozpoczął się trend spadkowy”.

47,2 pkt. w czerwcu to jest już znane terytorium, tam PMI przebywał przez cały 2019 r. – piszą analitycy Banku Pekao. – W przeszłości takiemu PMI towarzyszyły nawet umiarkowane wzrosty produkcji przemysłowej w ujęciu rocznym. W tym miesiącu jednak tak nie będzie – dodają.

Według Pekao Tracker – indeksu, który mierzy aktywność gospodarczą – w ostatnich dniach czerwca aktywność w Polsce wreszcie poszła w górę.

Dawid Piekarz, wiceprezes Instytutu Staszica, jest zdania, że odczyt indeksu PMI z czerwca dla polskiej gospodarki wynika z jednej strony z efektu bazy. – Pamiętajmy, że popyt na polskie produkty przemysłowe słabł nieustannie od 20 miesięcy – była to druga najdłuższa taka sekwencja w 22-letniej historii. Dodatkowo, od marca do kwietnia na fali paniki związanej z koronawirusem i zamrożeniem światowej gospodarki, te wskaźniki rzeczywiście zanurkowały. Tak więc rekordowe odbicie w czerwcu w jakimś stopniu niweluje negatywne trendy z roku ubiegłego oraz koronawirusową panikę, ale wciąż pozostaje poniżej granicy 50 pkt – wyjaśnia Dawid Piekarz. ML

 

Źródło: Instytut Staszica i www.wnp.pl