Obecna sytuacja polskich przewoźników

Z danych Euler Hermes za styczeń wynika, że firmy w branży transportowej odnotowują dalszy wzrost liczby niewypłacalności. Upadłość ogłosiło 7 firm, a rok wcześniej tylko 2. Wg analityków ta tendencja ma się utrzymać.

Maciej Wroński, prezes związku „Transport i Logistyka Polska” uważa, że świadczy to o bardzo słabej zdolności kapitałowej rodzimych przewoźników. Sytuację może pogarszać m.in. spadek koniunktury oraz niepewność związana z Brexitem. – Porównując kapitał, jakim dysponuje przewoźnik z Polski i Niemiec, różnica jest nawet dziesięciokrotna na naszą niekorzyść – podkreśla Maciej Wroński.

Niewystarczająca zdolność kapitałowa sprawia, że takie zmiany w sektorze transportowym jak wahania cen oleju napędowego czy podwyżki opłat za korzystanie z infrastruktury drogowej, mogą uderzyć w przewoźników, ponieważ muszą oni utrzymać dotychczasowe ceny przed wynegocjowaniem podwyżek stawek frachtów.

Wg prezesa TLP winę za to ponosi administracja. Przewoźnik powinien wykazać się odpowiednim poziomem kapitału: 9 tys. euro na pierwszy pojazd i 4,5 tys. na każdy następny. Tymczasem firmy zawierają umowę ubezpieczeniową, otrzymują polisę na zdolność finansową kosztującą kilkaset zł i na jej podstawie urząd stwierdza, że dysponują one zdolnością finansową. – Tak naprawdę jest to tylko „kawałek papieru”, który nie oznacza faktycznej możliwości funkcjonowania na rynku – zaznacza Maciej Wroński. – Zmienne ceny oleju napędowego, skokowe zwyżki opłat za dostęp do infrastruktury drogowej i różnice kursowe też odbijają się na sytuacji przewoźników, którzy mają często kredyty zaciągnięte w złotówkach, natomiast za usługi mają płacone w euro.

Wg analiz Euler Hermes w ub. r. liczba upadłości firm transportowych wzrosła o 43 proc. Dane ze stycznia pokazują dalszy wzrost. Tendencja ta ma się utrzymać w nadchodzących miesiącach nie tylko z uwagi na spadek koniunktury czy Brexit, ale również z uwagi na prace nad Pakietem Mobilności.

Z ostatnich badań Deloitte wynika, że sektor transportu wypracowuje ok. 6,6 proc. polskiego PKB, co czyni go ważnym elementem gospodarki. Na europejskim rynku przewozów rodzime firmy mają pozycję lidera. Ich udział w tym sektorze sięga 24 proc.

Źródło: Newseria