Skandynawia – specyfika przewozów przez Bałtyk

Jerzy Różyk

Można mieć wrażenie, że transport towarów do krajów skandynawskich niczym się nie różni od transportu do pozostałych części Europy. Choć w każdym przypadku towar jest przewożony takimi samymi środkami transportu, położenie geograficzne sprawia, że specyfika przewozów wykonywanych do krajów skandynawskich jest zupełnie inna.

Przewóz towaru z Wrocławia do Rovaniemi w Finlandii, Jokkmokk w Szwecji lub Korgen w Norwegii to konieczność pokonania trasy wynoszącej ok. 2.250 km. Nie ma w tym nic dziwnego, gdyż mniej więcej taki odcinek przewoźnik pokonuje jadąc z Polski do Saragossy w Hiszpanii. Wydaje się więc, że pomiędzy dostawami do tych miejsc nie ma żadnej różnicy. Aby jednak przesyłka znalazła się w Rovaniemi, Jokkmokk lub Korgen, musi ona pokonać Morze Bałtyckie, co sprawia, że do tych miejsc przesyłkę można przewieźć na kilka sposobów. Każdy z nich przewiduje inną specyfikę przewozu i inny rozkład odpowiedzialności podmiotów zaangażowanych w przewóz. Dla lepszego zobrazowania omawianych zagadnień, posłużę się przykładem przewozu towaru z Wrocławia do Rovaniemi w Finlandii.

Drogowy transport kołowy A-B

Ten rodzaj transportu jest chyba najpopularniejszy w naszym kraju. Jest tak, dlatego że polscy przewoźnicy za cel obrali sobie Europę Zachodnią, gdzie transport realizowany jest na kołach od miejsca nadania przesyłki do miejsca jej odbioru. Są jednak przewoźnicy, którzy specjalizują się w przewozach drogowych do krajów skandynawskich. Ci muszą zmierzyć się z leżącym na trasie przewozu Morzem Bałtyckim.

Przeprawę przez morski akwen zapewnia im sieć połączeń promowych typu Ro-Ro (od angielskiego „roll on – roll off”, czyli wtoczyć i wytoczyć), które umożliwiają przemieszczenie na kołach całych jednostek transportowych, czyli ciągnika wraz z naczepą. W zależności od zaplanowanej trasy, mogą skorzystać z przepraw odbywających się z portów w Gdyni, Gdańsku, Świnoujściu i estońskim Tallinie. Mogą również skorzystać z przeprawy promowej z portu w niemieckim Rostoku. Na przykładowej trasie z Wrocławia do Rovaniemi w Finlandii, przewoźnicy mogą skorzystać z promów w relacji Gdynia-Hanko lub Tallin-Helsinki. Powstaje pytanie, czy w takich przypadkach odpowiedzialność przewoźnika drogowego na całej trasie przewozu wynika z konwencji CMR. Nie znający się na rzeczy mogą mieć wątpliwości co do odpowiedzialności przewoźnika za przesyłkę na odcinku przeprawy promowej. Wydawać by się bowiem mogło, że na odcinku morskim odpowiedzialność za szkody w przesyłce ponosi przewoźnik morski (operator promu). Tak jednak nie jest.

Artykuł ukazał się w czasopiśmie Transport Manager 6(36) grudzień-styczeń 2018/2019 str. 76-83.

Jerzy Różyk

ekspert ds. oceny ryzyka w transporcie prawa przewozowego i ubezpieczeń transportowych CDS Kancelaria Brokerska www.cds-odszkodowania.info