Niekorzystne głosowanie w PE nad Pakietem Mobilności

Komisja ds. zatrudnienia i spraw socjalnych Parlamentu Europejskiego przyjęła dzisiaj  (26 kwietnia) trzy opinie ws. propozycji zmian w prawie pracy kierowców i organizacji usług transportowych na rynku europejskim. Przedmiotem zmian są dyrektywa ws. delegowania kierowców, rozporządzenie dot. przewozów kabotażowych oraz rozporządzenie ws. czasu pracy i odpoczynków kierowców. Głosowanie potwierdziło głębokie podziały narodowe w Unii. Pomimo kilkumiesięcznych negocjacji nie udało się wypracować stanowiska, które otrzymałoby szerokie poparcie.

– Dzisiejsze głosowanie pokazało, że niestety coraz częściej mamy do czynienia z propagandą szytą na potrzeby kampanii wyborczych. Bardzo ciężko jest pracować nad dokumentami tak dzielącymi Europę na rok przed wyborami europejskimi, jak ma to miejsce w tym przypadku. Dla wielu europosłów liczy się tylko to, co powiedzą swoim wyborcom w regionie, a nie dobre rozwiązanie dla milionów kierowców na rynku wewnętrznym UE – komentuje europosłanka Danuta Jazłowiecka.

Pakiet Mobilności to szereg nowych propozycji prawnych wprowadzających zmiany w prawie pracy kierowców i w zasadach, na jakich odbywa się transport międzynarodowy i kabotaż.  Mówi się, iż jest odpowiedzią na zarzuty tzw. Sojuszu Drogowego (Francja, Belgia, Niemcy, Holandia, Austria, Luksemburg) odnośnie rzekomego dumpingu społecznego w transporcie.

– Transport dzieli Europę na kraje środka i kraje peryferyjne. Portugalski kierowca wykonuje najczęściej dłuższe trasy niż jego belgijski czy francuski odpowiednik. Ponadto niektóre kraje, tak jak Polska, wyspecjalizowały się w usługach transportowych i przejęły znaczną część rynku, którym niezainteresowani są lokalni kierowcy, co nie wszystkim jest na rękę. Patrząc więc na propozycje zmian czy poprawek, nie sposób nie zauważyć jak polityczny i populistyczny mają one często charakter – stwierdza europosłanka.

W głosowaniu dotyczącym delegowania kierowców europosłowie poparli objęcie kabotażu i wszystkich form transportu międzynarodowego zasadami delegowania już od pierwszego dnia pracy zagranicą. O ile objęcie kabotażu delegowaniem pracowników nie budziło wielu kontrowersji, o tyle w przypadku transportu międzynarodowego wielu europosłów proponowało wprowadzenie ilości dni w miesiącu (przepracowanych w danym państwie członkowskim), po przekroczeniu których pracownik byłby objęty zasadami delegowania. Taki pomysł nie uzyskał jednak większości.

Szczegóły w najbliższym numerze Transport Managera, który pojawi się na rynku po “długim weekendzie” kwietniowo-majowym.

Źródło: www.eepgroup.eu