MiLoG nielegalny?

Wczorajsza informacja na temat prawomocnego orzeczenia niemieckiego sądu, że ustawa MiLoG w części dotyczącej egzekwowania niemieckiej płacy minimalnej względem zagranicznych przewoźników jest niezgodna z prawem Uniii Europejskiej spotkała się z dużym zainteresowaniem czytelników naszej strony internetowej. Kontynuujemy temat publikując informację ze strony internetowej niemieckiej kancelarii Balduin & Pfnűr Rechtanwälte, która wraz z kancelarią prawną Viadrina jest „winowajcą” całego zamieszania. Oto tekst informacji.

Pierwszy wyrok w sprawie niemieckiej ustawy MiLoG: Zobowiązanie zagranicznych przewoźników do przestrzegania płacy minimalnej jest niezgodne z prawem europejskim.

Jest już pierwsze prawomocne orzeczenie sądu cywilnego w sprawie stosowania ustawy o płacy minimalnej wobec zagranicznych przewoźników (sąd krajowy [LG] w Ansbach, sygn. akt 1 S 872/17, sąd rejonowy [AG] w Weißenburgu, sygn. akt 1 C 435/16). Zgodnie z nim, niemiecka ustawa o płacy minimalnej narusza unijną zasadę swobody świadczenia usług (art. 56 i kolejne Traktatu o Funkcjonowaniu Unii Europejskiej), w zakresie, w jakim jest stosowana wobec przedsiębiorstw przewozowych z innych krajów członkowskich UE. Usprawiedliwienia dla wynikającej z ustawy MiLoG ingerencji w ugruntowaną w prawie europejskim swobodę świadczenia usług przez zagranicznych przewoźników nie doszukał się już sąd pierwszej instancji. Jego zdaniem ustawa ta obejmuje – bez jakichkolwiek dolnych limitów czasowych – każde krótkoterminowe oddelegowanie pracowników, choćby nawet chodziło o wykonanie jednorazowego przewozu. Do realizacji celu ustawy, jakim jest ochrona i zapewnienie standardów życiowych w Niemczech poprzez zapłatę płacy minimalnej, nie ma jednak potrzeby – jak stwierdził sąd – rozciągania zakresu stosowania ustawy MiLog na czynności krótkoterminowe, w sytuacjach, gdy miejscem zamieszkania pracownika pozostaje inne państwo członkowskie.

Polskiemu przewoźnikowi reprezentowanemu przez adwokata Bogumiła Kusia (Kancelaria Prawna Viadrina) przyznano w ten sposób całość opłaty za przewóz żądanej pozwem od niemieckiego zleceniodawcy, który to zatrzymał zapłatę, gdy przewoźnik, wbrew porozumieniom umownym, odmówił przedłożenia mu dokumentów dowodzących przestrzegania przepisów o niemieckiej płacy minimalnej wobec swoich kierowców. Na rozprawie odwoławczej w dniu 14.03.2018 r. niemiecki zleceniodawca wycofał apelację, po tym, jak sąd krajowy Ansbach wskazał na znikome szanse jej powodzenia. Tym samym wyrok sądu pierwszej instancji jest już prawomocny.

– Na uwagę w przypadku tego orzeczenia zasługuje w szczególności fakt, że w sporze prawnym chodziło o transport czysto krajowy (kabotaż) i że stosowanie ustawy zostało jasno odrzucone nawet w takiej sytuacji – mówi adwokat Kus. A szans na zgodne z prawem europejskim otwarcie zakresu stosowania ustawy MiLoG upatrywano dotychczas najprędzej właśnie dla przewozów kabotażowych.

Po tymczasowym wstrzymaniu przez sąd finansowy dla Berlina – Brandenburg (sygn. akt 1 V 1175/17, postanowienie z dnia 07.02.2018 r.) kontroli przestrzegania ustawy o płacy minimalnej, prowadzonej wobec polskiego przewoźnika, m. in. z uwagi na poważne wątpliwości co do zgodności stosowania ustawy MiLog wobec zagranicznych przedsiębiorstw przewozowych z prawem europejskim, wspomniany powyżej wyrok jest kolejną klęską poniesioną przez orędowników szerokiego zakresu stosowania ustawy MiLoG. Jak mówi adwokat Martin Pfnür – reprezentujący polską firmę przewozową w postępowaniu przed sądem finansowym Berlin-Brandenburg – „coraz wyraźniej widać, że eksces, z jakim mamy do czynienia w przypadku stosowania ustawy wobec zagranicznych przewoźników, nie wytrzymuje próby sądowej weryfikacji już w Niemczech, nawet bez potrzeby odwoływania się w tej sprawie do Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości”.

Źródło: www.balduin-pfnuer.de