Budowlańcy i kierowcy ciężarówek będą najbardziej poszukiwani

W najbliższych latach największe zapotrzebowanie na pracowników wystąpi w sektorze budowlanym, a zaraz za nim w transporcie drogowym i spedycji – wynika z trzeciej edycji badania „Barometr zawodów” przeprowadzonego na zlecenie ministerstwa pracy.

Duży głód rąk do pracy będzie też w branży gastronomicznej, przetwórczej i w opiece zdrowotnej.

– Na trudności ze znalezieniem pracowników mają wpływ m.in.: mało atrakcyjne oferty, niskie wynagrodzenia, trudne warunki pracy, konieczność dojazdów do miejsca pracy, brak umiejętności wymaganych przez pracodawców, niewystarczające doświadczenie zawodowe, utrata kwalifikacji, przerwa w kształceniu w niektórych zawodach – czytamy w komunikacie Ministerstwa Pracy, Rodziny i Polityki Społecznej.

Resort zaznacza też, że zmniejszy się liczba zawodów nadwyżkowych, szczególnie w dużych miastach, co z perspektywy pracowników jest sytuacją korzystną. Pracodawcy są bowiem bardziej skłonni do poprawy warunków zatrudnienia, w tym wzrostu wynagrodzeń.

– Pracodawcy chętniej sięgają po pracowników, którzy do tej pory nie mogli znaleźć pracy w swoim wyuczonym zawodzie. Tak jak w latach poprzednich, przewaga chętnych do pracy nad liczbą ofert dotyczy głównie popularnych zawodów nauczanych w większości szkół i uczelni. Zaliczono do nich ekonomistów, pedagogów oraz filozofów, historyków, politologów i kulturoznawców – czytamy dalej.

Źródło: MPRiPS