Prawo

Na międzynarodowych trasach busy będą prawie jak TIR-y

10 września 2020

Przewoźnik posiadający w swojej flocie oprócz dużych jednostek transportowych także busy będzie musiał się liczyć z tym, że naruszenia zasad i warunków wykonywania transportu drogowego popełnione przez kierowców tych pojazdów lub popełnione w związku z ich eksploatacją będą miały wpływ na jego dobrą reputację – donosi Dziennik Gazeta Prawna, na którego łamach ukazał się artykuł na ten temat autorstwa Macieja Wrońskiego, prezesa związku pracodawców Transport i Logistyka Polska.

Wszystkie te zmiany związane są z uchwalonym w lipcu Pakietem Mobilności, który zmieni zasady wykonywania zarobkowych przewozów drogowych rzeczy pojazdami o dopuszczalnej masie całkowitej (dmc) pomiędzy 2,5 a 3,5 tony. Unijne przepisy niebawem wprowadzą wymóg m.in. uzyskania licencji wspólnotowej, posiadania i okazywania przez kierowców busów wypisu z tej licencji, a w dalszej przyszłości – instalacji tachografu, stosowania przepisów o czasie prowadzenia pojazdów, wymaganych przerwach w pracy i okresie odpoczynku kierowców.

Wejście w życie nowych regulacji jest rozłożone w czasie, a dodatkowo ustawodawca unijny zastosował odmienne terminy dla niektórych grup przedsiębiorców. W efekcie część przewoźników pierwsze nowe obowiązki obejmą już od 21 lutego 2022 r. – chodzi tu o tych, którzy oprócz busów posiadają też większe pojazdy. Pozostali ‒ wykonujący przewozy międzynarodowe wyłącznie busami – mają więcej czasu na przygotowania, pierwsze obowiązki czekają ich od maja. Spokojnie mogą spać tylko ci, którzy posiadają wyłącznie busy i świadczą nimi przewozy wyłącznie w kraju – oni nie muszą stosować przepisów rozporządzeń.

Jedną z większych zmian, jakie niesie ze sobą Pakiet Mobilności, jest objęcie unijnymi regulacjami transportowymi tych przedsiębiorców, którzy do zarobkowych przewozów drogowych rzeczy wykorzystują pojazdy silnikowe lub zespoły pojazdów o dmc powyżej 2,5 tony. Temat ten wzbudza zainteresowanie, gdyż do tej pory wykorzystywanie w przewozach towarowych mniejszych pojazdów, o dmc do 3,5 t (zwanych popularnie busami), umożliwiało obejście licznych ograniczeń i uniknięcie wielu kosztów związanych z eksploatacją większych pojazdów. ML

 

Szczegóły na: www.gazetaprawna.pl