Logistyka

Kurierzy w dobie koronawirusa

5 czerwca 2020

Branża kuriersko-ekspresowo-paczkowa podczas epidemii: boom na doręczenia indywidualne, niepewna przyszłość w B2B

Kurierzy w dobie koronawirusa

 

Podczas pandemii COVID-19 usługi kurierskie, ekspresowe i paczkowe (KEP) zyskują na popularności wśród indywidualnych odbiorców. Prym wiodą bezkontaktowe formy doręczeń, a firmy kurierskie prześcigają się w zapewnianiu bezpieczeństwa klientom i pracownikom. Choć obecne zainteresowanie konsumenckie usługami KEP może się utrwalić, odpowiedź na pytanie o sytuację branży kurierskiej w czasie pandemii i po niej jest równie skomplikowana, jak sytuacja całej gospodarki.

Na wzrost zainteresowania usługami kurierskimi, ekspresowymi i paczkowymi (KEP) w związku z pandemią COVID-19 wpływa fakt, że aby chronić zdrowie swoje i innych, musimy się izolować. Ograniczenia w przemieszczaniu się i w stacjonarnym handlu sprawiają, że wielu klientów, nie mogąc dokonać tradycyjnych zakupów, wybiera e-handel, którego naturalnym partnerem są właśnie firmy kurierskie.

– Zdecydowanie zauważamy proces migracji z offline do online, w związku z czym rośnie popyt na nowoczesne usługi logistyczne – potwierdza Wojciech Kądziołka, rzecznik prasowy InPost, operatora logistycznego oferującego m.in. usługi kurierskie oraz sieć paczkomatów. Potwierdzają to dane statystyczne. Według raportu Izby Gospodarki Elektronicznej, aż 38 proc. badanych zrobiło zakupy na czas kwarantanny w Internecie.[1] Przy tym, przykładowo w branży spożywczej, widać znaczne zainteresowanie ze strony klientów, którzy nie dokonywali wcześniej e-zakupów.[2] W wielu branżach przekłada się to na wzrosty w zakresie wysyłek: w wypadku produktów spożywczych czy leków bez recepty nawet powyżej 70 proc.[3]

 

Doręczenia nawet w kwarantannie

Firmy kurierskie dynamicznie zareagowały na wyzwania związane z epidemią – zarówno na obostrzenia i rekomendacje zdrowotne, jak i na zmianę w wolumenie przesyłek.

– Już w pierwszych dniach lutego wszyscy pracownicy i współpracownicy firmy otrzymali instruktaż zgodny z zaleceniami Głównego Inspektora Sanitarnego oraz Ministerstwa Zdrowia – wspomina Rafał Nawłoka, prezes zarządu DPD Polska. Aby uchronić klientów i pracowników przed zakażeniem, firmy kurierskie stosują na ogół podobne rozwiązania. Kurierzy i pracownicy otrzymują środki ochrony indywidualnej, stosowane są też rozwiązania minimalizujące kontakt kuriera i odbiorcy (patrz ramki).

InPost zaleca klientom odbiór przesyłek w paczkomatach, jako najbardziej bezkontaktową formę dostaw. Aby dodatkowo zmniejszyć ryzyko, przesyłkę można odebrać ze skrytki za pomocą aplikacji w smartfonie, nie korzystając z panelu sterującego. Jak mówi Wojciech Kądziołka, w obecnej sytuacji firma odnotowała wzrost wolumenów właśnie do paczkomatów.

Choć pandemia koronawirusa wymusza zmianę zachowań w wielu dziedzinach, nie oznacza to, że wszystkie standardowe rozwiązania przestały się sprawdzać. Jak podaje Rafał Nawłoka, klienci DPD korzystają z przesyłek standardowych, zamawiając głównie doręczenia do domu i kontaktując się z kurierem przez SMS w celu ustalenia bezpiecznej formy dostawy. Firma podejmuje też środki bezpieczeństwa w przypadku adresatów przebywających na kwarantannie, wysyłając do nich SMS z prośbą o powiadomienie o tym fakcie kuriera.

 

Czy moja paczka przybędzie?

Klienci mogą zadawać sobie pytanie, czy podczas pandemii doręczenie przesyłki kurierskiej zawsze jest możliwe. Słyszy się przecież o zamknięciach granic, izolacji zagrożonych regionów, czy też ograniczeniach w usługach pocztowych, czego przykładem są skrócone godziny pracy i ograniczenia w świadczeniu przesyłek zagranicznych wprowadzone przez Pocztę Polską.[4]

– Na dzisiaj, na terenie Polski sieć operacyjna działa bez zmian, wszystkie jednostki krajowe funkcjonują jak dotychczas. A paczkę można nadać i wysłać w dowolne miejsce – zapewnia Bartłomiej Wnęk, dyrektor ds. operacyjnych w DHL Parcel. – Pomimo tego, że wiele krajów zamknęło swoje granice, nadal transportujemy przesyłki – uspokaja także Norbert Kręcicki, dyrektor marketingu w firmie kurierskiej UPS Polska. Jak zaznacza, wyjątkami są miejsca objęte ograniczeniami wprowadzonymi przez rządy. Niektóre dostawy mogą też być niemożliwe do zrealizowania ze względu na zamknięte sklepy lub firmy, bądź w związku z obostrzeniami dotyczącymi konkretnych kodów pocztowych. – W takich sytuacjach paczki są zwracane bezpośrednio do nadawcy – mówi Norbert Kręcicki.

 

Kurier po pandemii, czyli co czeka branżę

Nawet na podstawie potocznej obserwacji widać, jak ważną rolę w logistyce podczas pandemii COVID-19 spełniają kurierzy. Jednak wzrost popytu ze strony klientów indywidualnych to nie wszystko.

– Obecna sytuacja wpłynęła na całą branżę KEP, w której obserwujemy przesunięcie popytu z sektora B2B do B2C –zauważa Małgorzata Markowska, Marketing Manager GLS Poland.  Fakt zmniejszonej aktywności klientów biznesowych, spowodowany koniecznością ograniczenia lub nawet wstrzymania działalności w związku z pandemią, może okazać się wyzwaniem dla firm kurierskich. I nie wiadomo, czy i na ile tę niełatwą sytuację zrekompensuje boom w e-handlu i otwarcie się nowych klientów na nowoczesne rozwiązania logistyczne.

– Epidemia koronawirusa może mieć niekorzystny wpływ niemal na wszystkie branże i sektory. Jest jednak zbyt wcześnie na wyciąganie jednoznacznych wniosków – podsumowuje Rafał Nawłoka. A że wielu ekspertów potwierdza, iż pandemia koronawirusa wywołała w gospodarce sytuację bez precedensu,[5] na owe wnioski – nie tylko dla branży kurierskiej – przyjdzie nam zapewne poczekać.

 

Agnieszka Magnuszewska

 

 

W bezpieczne miejsce

Małgorzata Markowska, Marketing Manager GLS Poland

– W obecnej sytuacji wzrosło zainteresowanie bezpiecznymi doręczeniami paczek bez konieczności składania podpisu przez odbiorcę, a z uwagi na wspólne zdrowie i bezpieczeństwo zachęcamy nadawców i odbiorców do korzystania z tych możliwości. Są to opcje dostępne w ramach naszych usług InfoCourierService i FlexDeliveryService, czyli odbiór przy pomocy kodu PIN i tzw. doręczenie w bezpieczne miejsce.

 

Bezkontaktowo: paczkomaty i kody odbioru

Wojciech Kądziołka, rzecznik prasowy InPost

– Jeszcze w lutym powołaliśmy sztab kryzysowy, który przygotował różne warianty działania w zależności od ekspansji wirusa. Wraz z pojawieniem się zakażeń w Polsce wydaliśmy klientom rekomendację, w której zalecamy odbiór w paczkomatach. Dodatkowo przy przesyłkach kurierskich zalecamy bezkontaktowy odbiór przesyłek. W tym celu wprowadziliśmy specjalny kod odbioru, którego podanie kurierowi potwierdza odbiór paczki.

 

Paczka prosto pod drzwi

Rafał Nawłoka, prezes zarządu DPD Polska

– W połowie marca DPD Polska wdrożyła bezpieczne zasady odbierania paczek. Przesyłki dostarczane są „pod drzwi” i bez podpisu. Zgodnie z rekomendacjami służb sanitarnych, promujemy rozliczanie pobrań kartą, a odbiorcy coraz chętniej z tego korzystają, zwłaszcza że od końca marca limit płatności bezstykowej bez PIN został zwiększony do 100 zł.

Driver Release – przyjaciel dystansu społecznego

Norbert Kręcicki, dyrektor marketingu UPS Polska

– Jednym z działań, które podejmujemy, jest doręczanie paczek bez uzyskania podpisu odbiorcy, dzięki funkcji Driver Release. W przypadku, gdy podpis jest konieczny, kurierzy mogą zostawić odbiorcy paczkę po zweryfikowaniu dowodu tożsamości z zachowaniem odpowiedniego dystansu. Ponadto rekomendujemy płatności online za przesyłki w celu zminimalizowania kontaktu kurierów z klientami końcowymi podczas doręczenia.

 

Ekstremalne środki ochrony

Bartłomiej Wnęk, dyrektor ds. operacyjnych w DHL Parcel

– Stosujemy mobilne dystrybutory wody do samochodów kurierskich, które umożliwiają umycie rąk w trasie. Testujemy też przyłbice ochronne dla kurierów i pracowników, którzy mają częsty kontakt z klientem oraz sprawdzamy możliwość zastosowania ozonatorów w naszych jednostkach operacyjnych. Dystrybuujemy wśród pracowników i kurierów pakiety maseczek uszytych na zlecenie DHL Parcel. Nasze maseczki nie należą do kategorii tych, które są niezbędne dla służby zdrowia, więc chroniąc nasz zespół, nie przyczyniamy się do rynkowego deficytu.