Finanse

Tarcza 4.0: By dostać pomoc będzie można ciąć etaty bez spadku obrotów

27 maja 2020

Dziennik Gazeta Prawna informuje, że w ramach Tarczy 4.0 firma będzie mogła skracać czas pracy, nawet jeśli nie stara się o dopłaty do pensji. Przedsiębiorca otrzyma je również wtedy, gdy zatrudnieni pracują w pełnym wymiarze. Oba te porozumienia dotyczą tych samych kwestii, czyli warunków wykonywania pracy w okresie przestoju lub skrócenia czasu pracy. Ale mają odmienne podstawy prawne, a to może być już powód do zakwestionowania wniosku przez urzędy pracy.

 

Firma będzie mogła skracać czas pracy, nawet jeśli nie stara się o dopłaty do pensji. Przedsiębiorca otrzyma je również wtedy, gdy zatrudnieni pracują w pełnym wymiarze.

Z Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych dofinansowane mogą być też pensje pracowników, którzy nie są objęci przestojem lub skróconym czasem pracy (maksymalnie o 20 proc.). Jeśli firma wykaże, że w związku z pandemią coraz bardziej obciążają ją koszty wynagrodzeń, będzie mogła wprowadzić przestój lub obcinać etaty, nawet jeśli nie spełnia wymogu odpowiedniego spadku obrotów. Tak wynika z projektu kolejnej wersji tarczy antykryzysowej (4.0), która trafiła już do Sejmu.

Nowe przepisy mają ułatwić elastyczne kształtowanie czasu pracy zatrudnionych oraz korzystanie z dopłat do pensji. Ale w praktyce są skomplikowane, powielają rozwiązania, które już są przewidziane w prawie, i wywołają problemy interpretacyjne.

Najwięcej wątpliwości budzi pomysł cięcia etatu pracownika lub wprowadzania przestoju (na zasadach określonych w specustawie antycovidowej; Dz.U. z 2020 r. poz. 374 ze zm.), nawet jeśli firma nie spełnia wymogu określonego spadku obrotów gospodarczych (o 25 proc. w ciągu miesiąca lub 15 proc. w ciągu dwóch miesięcy). Zgodnie z omawianym projektem wprowadzenie takich rozwiązań będzie możliwe, jeśli firma wykaże spadek sprzedaży towarów i usług w związku z epidemią (w domyśle na jakimkolwiek, nawet niskim poziomie) oraz odnotuje wzrost obciążenia funduszu płac). Udział kosztów wynagrodzenia w przychodach firmy musi wzrosnąć co najmniej o 5 proc. (w porównaniu z miesiącem bazowym, czyli z tym, w którym firma nie była jeszcze dotknięta skutkami pandemii) oraz stanowić co najmniej 30 proc. tych przychodów. Jeśli firma spełni te kryteria, będzie mogła obejmować pracowników przestojem lub skracać im czas pracy maksymalnie o 20 proc., ale pod warunkiem że zawrze w tej sprawie porozumienie ze związkami zawodowymi lub przedstawicielami pracowników. W takich sytuacjach musi też zapewnić zatrudnionym co najmniej płacę minimalną.

Na dodatek przepisy wskazują, że wprowadzenie przestoju lub skracanie czasu pracy w tym trybie nie uniemożliwia ubiegania się o dopłaty z FGŚP. Firmy mogą składać wnioski o pomoc do wojewódzkich urzędów pracy, o ile spełnią wymogi określone w art. 15g specustawy, czyli m.in. odnotują wspomniany spadek obrotów gospodarczych.

 

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna – www.gazetaprawna.pl