Zarządzanie

13 grzechów głównych przedsiębiorców w kryzysie

26 maja 2020

Stare chińskie przysłowie, czy w zasadzie klątwa brzmi „Obyś żył w ciekawych czasach”. Bieżący rok i wydarzenia, z którymi mamy do czynienia niewątpliwie do ciekawych należą. Możemy na własnej skórze przekonać się jak połączone są wszystkie dziedziny naszego życia: problem natury medycznej bardzo szybko przerodził się w problem natury gospodarczej. I chociaż duża cześć analityków przewidywała nadejście ochłodzenia, czy wręcz kryzysu, to jednak koronawirus stał się katalizatorem pewnych zjawisk, spowodował ich gwałtowne przyspieszenie i czasem intensyfikację. Właściwie każda firma spotka się z efektami zaistniałej sytuacji, dla niektórych branż będzie ona szansą, jednak niezaprzeczalnie większość z nas doświadczy negatywnych skutków kryzysu.

Wprawdzie każdy biznes jest unikalny, jednak można wskazać pewne elementy wspólne. Wspólne bywają też działania zarządzających, które podejmowane z właściwych przesłanek możemy określić jako błędy. Oto kilka z nich:

 

BŁĘDY

 

1. Coś się dzieje niedobrego – poobserwujemy i zobaczymy co będzie dalej, a wtedy podejmiemy decyzję

 

Taka postawa pojawia się bardzo często w sytuacji gdy dzieje się coś nagłego i niespodziewanego. Tak jak w przypadku obecnej pandemii koronawirusa, szefowie firm zaskoczeni dynamicznymi zmianami zastygają w bezruchu i obserwują co się dzieje. Na pierwszy rzut oka wydaje się to bardzo racjonalne działanie, ponieważ w miarę upływu czasu mają coraz więcej danych, informacji potrzebnych do podejmowania decyzji. Niestety równocześnie, w miarę upływu czasu, mają coraz mniej możliwości do wykorzystania, a często też środków finansowych. Zwykle w takich sytuacjach zdecydowanie lepszym rozwiązaniem jest wykonanie rzetelnej i obiektywnej analizy finansowej i strategicznej firmy, w celu określenia aktualnej sytuacji i pozostających w posiadaniu realnych zasobów. Niezwykle ważne jest również przygotowanie prognoz i symulacji przyszłej sytuacji firmy oraz jej standingu, w zależności od wariantu zmian w otoczeniu. Na podstawie takich wniosków można przygotować kilka wariantów (a czasem jeden jedyny) do realizacji bez konieczności czekania i obserwowania co się wydarzy. Bardzo ważne jest, aby takie analizy były przeprowadzone w sposób rzetelny i obiektywny przez specjalistów, którzy mają doświadczenie w takich pracach, a jednocześnie nie są podatni na sugestie i wpływy właścicieli/zarządu firmy. Warto więc wykorzystać zewnętrznych, niezależnych ekspertów, którzy dysponują niezbędną wiedzą i narzędziami.

 

2. Ratowanie firmy, aż do śmierci

 

Jest to niezwykle niebezpieczna postawa, wynikająca oczywiście z jak najlepszych chęci zarządzających. Jednak w obecnej, bardzo dynamicznie zmieniającej się sytuacji zagrożenia, powstają bardzo szybki o równie szybko potęgują się. Znajdując się wewnątrz problemów i nie dysponując właściwą diagnozą, częstym zjawiskiem jest zintensyfikowanie dotychczasowych działań, które powodują powstanie swego rodzaju spirali prowadzącej do bardzo bolesnego upadku. Takie postępowanie jest szczególnie niebezpieczne dla zarządzających, gdyż może prowadzić do ich odpowiedzialności karnej, wynikającej ze zbyt późnego wprowadzenia firmę w stan postępowania upadłościowego. Tak, czasem należy rozważyć i taką opcję, jako wybór mniejszego zła, szczególnie że z mijającym czasem zmniejsza się majątek firmy, a zwiększają długi. Trudne, skuteczne działania zarządzających podjęte we właściwym czasie mogą przynieść więcej pozytywnych skutków niż walka do samego końca.

 

3. Mamy mniej pieniędzy niż potrzebujemy, więc płacimy tylko to co musimy

 

Skupienie się jedynie na absolutnym minimum wydatków to częsty grzech zarządzających. Chociaż wydaje się to działanie uzasadnione w trudnych czasach, to jednak paradoksalnie rezygnacja z wydatków na specjalistów przynosi, w naprawdę trudnych sytuacjach, najwyżej przesunięcie końca o kilka miesięcy, zamykając jednocześnie potencjalne drogi wyjścia na prostą. To pozorne oszczędności, nie przynoszące korzyści, a tak naprawdę nie wnoszące niczego pozytywnego dla bieżącej, trudnej sytuacji firmy.

 

4. Brak precyzyjnej diagnozy sytuacji w zakresie szans na przetrwanie lub ryzyka upadłości

 

Aktualna sytuacja spowoduje w wielu firmach w kwestii finansów sytuacje trudne, czasem można powiedzieć – ekstremalne. Bardzo istotne staje się posiadanie dobrego obrazu swojej firmy, uwzględniającego możliwości i zagrożenia wynikające z bieżącej sytuacji. Ciągłe gromadzenie informacji i bierność w połączeniu z podejściem oszczędnościowym, czyli brakiem inwestycji w specjalistów, doprowadzą najprawdopodobniej do sytuacji, w której przegapimy szanse, a ryzyka wzrosną i zagrożą działalności. W najgorszym scenariuszu staniemy w obliczu wymuszonej upadłości, w skrajnej sytuacji połączonej z odpowiedzialnością karną zarządu.

 

5. Teraz nie mamy zleceń, nie wiadomo kiedy się pojawią, więc musimy utrzymać moce przerobowe (m.in. pracowników, wynajęte biura, sprzęt itp. ), żeby być w gotowości jak zlecenie się pojawi

 

Zdarzają się sytuacje, gdy rzeczywiście takie działanie jest pożądane, szczególnie gdy dysponujemy rzadko dostępnymi zasobami, których utrata stanowi niepowetowaną stratę. Jednak w większości przypadków jedynym rezultatem utrzymywania zasobów na niezmienionym – wysokim poziomie jest generowanie wysokich kosztów stałych.
Trudne decyzje muszą zostać podjęte możliwie szybko, a naprawdę ważne jest pozostawienie uniwersalnych zasobów (kapitału) w firmie, który pozwoli na późniejszą odbudowę potencjału firmy.
Niezwykle istotna staje się krytyczna i rzetelna analiza tego, co jest realną wartością, a co stanowi element ryzyka w obecnej sytuacji. Częstym dylematem będzie decyzja czy zaryzykować kilkadziesiąt tysięcy na zyskanie szansy ratunku.
W sytuacji, gdzie brakuje czasem milionów odpowiedzi, często sfera logiki bywa tłumiona przez sferę emocji, szczególnie gdy zagrożony jest dorobek całego życia.

 

6. Sytuacja jest niepewna, mamy wolne środki finansowe, więc na wszelki wypadek spłaćmy wcześniej kredyt, będziemy mieli mniej długu

 

Pozbycie się długu samo w sobie jest czymś pozytywnym, niestety zwykle wiąże się z pozbyciem się pieniędzy, a to już nie jest dobre, zwłaszcza w sytuacji niepewności i kryzysu. Rezerwy gotówki są bardzo przydatne i często umożliwiają firmom przetrwanie kryzysu i sfinansowanie kosztów reorganizacji firmy. W miarę możliwości warto w takiej sytuacji zwiększyć limity kredytów w rachunku bieżącym czy limity kredytów kupieckich, aby zapewnić dodatkową poduszkę finansową.

 

7. Banki i firmy leasingowe zgłaszają gotowość do prolongaty rat leasingowych i kredytowych, ale na razie jeszcze mamy środki finansowe, wiec nie musimy z tego korzystać

 

W aktualnej sytuacji niepewności bardziej niż zwykle istotne staje się posiadanie rezerw zarówno operacyjnych (przejawiających się w elastyczności działania), a przede wszystkim finansowych. Rezerwy finansowe są uniwersalnym zasobem, który możemy przekuć na wiele różnych narzędzi umożliwiających funkcjonowanie nawet w skrajnie nieprzyjaznym środowisku. Jednocześnie należy spodziewać się, że wraz z rozwojem sytuacji dostęp do rezerw stanie się utrudniony, dlatego też należy korzystać z możliwości ich tworzenia przy każdej nadarzającej się sytuacji.

 

8. Obawiam się, że grozi mi upadłość, więc zgłoszę się od razu da kancelarii prawnej w celu przygotowania wniosku o upadłość, żeby nie było za późno

 

Takie podejście może być zrozumiałe, szczególnie dla osób z wysoką awersją do ryzyka. Przygotowanie się na najgorszą z możliwych sytuację jest z gruntu dobre, jednak często lepsze efekty daje zbudowanie zespołu, w skład którego oprócz specjalistów z dziedziny prawa, wejdą również specjaliści z zakresu finansów. Umożliwi to szersze spojrzenie na problemy, które często mają źródło w zjawiskach właśnie finansowych wewnątrz firmy. Prawidłowo stworzony zespół zapewni zatem zarówno ochronę przed najgorszym scenariuszem, a jednocześnie umożliwi zdiagnozowanie i wykorzystanie szans związanych z opcjami bardziej optymistycznymi. Zarządzanie kryzysowe w firmie powinno obejmować jak najbardziej działania prawne, jednak nie wolno zapominać o finansach.

 

9. Moja firma ma kłopoty, ale na pewno sobie z tym poradzimy. Jestem tego pewien, więc mogę śmiało poręczyć prywatnym majątkiem za moją spółkę kredyt bankowy i/lub inne zobowiązanie spółki

 

Poręczenie prywatne, chociaż czasem może wydawać się jedynym sposobem pozyskania finansowania, tak naprawdę często staje się tylko i wyłącznie obciążeniem nie wnosząc ze sobą nic pozytywnego. Działanie takie, wiążąc majątek prywatny z firmowym, powoduje już na starcie bardzo niebezpieczne zjawisko, a mianowicie powstanie, czy też zwiększenie więzi emocjonalnej zarządzających z zarządzaną firmą. Do negatywnego wpływu emocji na podejmowane decyzje odniosłem się już wcześniej, a tworzenie wszelkiego rodzaju połączeń między majątkiem prywatnym i firmowym jedynie wzmacnia emocje najczęściej nie przynosząc pozytywów.

 

10. Spółka potrzebuje pilnie pieniędzy, wierzyciele naciskają, a banki nie chcą jej udzielić kredytów. Wezmę kredyt prywatny i pomogę spółce

 

Można zapytać, czy skoro wyspecjalizowane instytucje, jak banki wstrzymują się z pożyczeniem pieniędzy, to czy ja jestem na tyle kompetentny, żeby samemu udzielić pożyczki tej firmie? Zrozumiałe są emocje, które powodują chęć pomocy swojej firmie, jednak w zarządzaniu kryzysowym emocje stanowią zbędny balast, który uniemożliwia podejmowanie racjonalnych decyzji. Czy brak pieniędzy jest tutaj największym problemem? Napiszę o tym dalej, jednak bez właściwej diagnozy obecnej sytuacji, nie jesteśmy w stanie nawet tak naprawdę określić ile pieniędzy jest potrzebne i czy działając w ten sposób nie narażamy się tylko i wyłącznie na większą stratę, której nie nadrobimy.

 

11. Wierzyciel, dostawca, bank, nalega na spłatę. Nie chcę im mówić, że nie mam teraz pieniędzy, bo co on sobie o mnie pomyśli. Nie mam w tym momencie całej potrzebnej kwoty, więc pilnie poszukam szybkiego kredytu lub pożyczki …

 

… i spłacę w ten sposób stary dług nowym długiem. Bardzo często na gorszych warunkach cenowych – zwyczajnie gorszy. Warto rozmawiać ze swoimi wierzycielami, zarówno instytucjami finansowymi jak banki, ale również z partnerami handlowymi. Tak naprawdę w chwili obecnej wszyscy mierzymy się z sytuacją bardzo trudną i niespotykaną w zwykłym życiu gospodarczym.

 

12. Pilnie potrzebuję pieniędzy, więc wezmę szybką pożyczkę pozabankową. Oni wiedzą o co chodzi w biznesie nie zadają zbędnych pytań i szybko wypłacają pieniądze. To jest to czego mi potrzeba

 

Jest takie powiedzenie, że szybko nie oznacza zawsze dobrze, które w tym miejscu sprawdza się w całej rozciągłości. O ile rzeczywiście w obecnej, zmieniającej się dynamicznie sytuacji, szybkie decyzje są niezbędne, o tyle wszelkie działania powinny być podejmowane rozważnie.
Warto rozmawiać z poważnymi instytucjami, które mogą być dla nas partnerami, a nie jedynie dostawcami. Równie ważne jest posiadanie odpowiedniego wsparcia finansowego i analitycznego dla swojej firmy. Zarówno czas jak i pieniądze zainwestowane w pracę nad wypracowaniem odpowiednich warunków finansowania, zarówno kosztowych jak i  związanych na przykład z tzw. kowenantami (klauzulami umownymi, nakazami lub zakazami nakładany na kredytobiorcę celem minimalizacji ryzyka jego wypłacalności), jest czymś, co zwróci się z nawiązką.

 

13. Głównym problemem mojej firmy jest brak pieniędzy. Jak tylko uda mi się zdobyć kredyt, pożyczkę, żeby zapłacić zaległe faktury, to już wszystko będzie OK

 

Brak pieniędzy prawie zawsze jest objawem problemu, a nie problemem samym w sobie. Stan konta jest wynikową wielu czynników związanych zarówno z przychodami i kosztami, ale również całą gamą kwestii związanych z posiadanymi przez nas umów handlowych czy finansowych. Zarządzanie kapitałem obrotowym stanowi w niewątpliwie trudnym czasie nadchodzącego kryzysu wyzwanie, któremu wiele firm może nie sprostać bez odpowiedniej pomocy. Często do tej pory sytuacja finansowa firm nie wymagała aktywnego działania w tym zakresie, a posiadane zasoby były wystarczające do bezproblemowego działania.
Dlatego też jak napisałem – brak pieniędzy to często tylko objaw, który jednak wymaga właściwej diagnozy i zastosowania adekwatnych środków.
Oczywiście można wskazać więcej działań, które możemy określić, jako błędne, jednak nie jest to intencją tego artykułu. Skupiliśmy się w nim na pewnych działaniach, z którymi spotykamy się w naszej praktyce, a które uważamy za szczególnie groźne. Jednocześnie stosunkowo łatwo im zapobiec mając odpowiednią wiedzę lub doświadczonego i zaufanego partnera czy też doradcę. Z naszej praktyki dość jasno wynika jak groźne potrafią być w trudnych chwilach emocje, które właściwie uniemożliwiają podjęcie prawidłowej, chłodnej i skalkulowanej decyzji, tak istotnej w biznesie.

Pocieszające jest to, że kryzys nie trwa wiecznie i po jego zakończeniu, wypracowane przez nas relacje mają dużą szansę ulec utrwaleniu – zahartowaniu. Równocześnie wielu może najść refleksja, że trudnych sytuacji uniknęliby posiadając odpowiednią wiedzę i wsparcie wcześniej. Inwestycja w wiedzę zarządczą, tak bardzo niedoceniana, zwraca się w dwójnasób w ciężkich chwilach.

 

 

Autor

Marek Sagan

Sagan Consulting

Fot. Sagan Consulting Logo