Zarządzanie

KORONAWIRUS: Apel przewoźników do rządu o wsparcie

24 marca 2020

– Dramatycznie spada wolumen przewozów międzynarodowych – jeszcze dwa tygodnie temu był o 30 proc. mniejszy niż w połowie lutego, teraz skurczył się o 50 proc. Jeśli chcemy powstrzymać problemy z zaopatrzeniem hurtowni w kraju i dalszym porwaniu międzynarodowych łańcuchów kooperacyjnych przemysłu, to wobec naszej branży trzeba przyjąć natychmiast środki zaradcze, szczególnie w sferze gospodarczej – powiedział na łamach portaluWNP.PL Jan Buczek, prezes Zrzeszenia Międzynarodowych Przewoźników Drogowych w Polsce.

Granice dla polskich firm międzynarodowego transportu drogowego zostały na ogół odblokowane, bo m.in. zlikwidowano obowiązek wypełniania przez kierowców karty lokalizacyjnej i  otwarto stare przejścia graniczne. Skomplikowała się jednak sytuacja na granicy z Ukrainą.

Krajowe działania organizacyjne uzupełniają przyjęte w większości państw UE tymczasowe, korzystne dla branży rozwiązania, w szczególności dotyczące zasad czasu pracy.

ZMPD pozytywnie odebrało rządowe propozycje ujęte w tzw. pakiecie pomocy dla biznesu (tarczy dla biznesu), lecz ma też do nich poważne zastrzeżenia: czy przyniosą pożądane i szybkie skutki dla branży? Środowisko ponownie zgłasza własne postulaty.

Jak podkreśla Jan Buczek, wiele rozwiązań organizacyjnych przyniosło dobre  skutki, w tym przede wszystkim w postaci zmniejszenia gigantycznych kolejek na granicach Polski.

– Ale sytuacja jest daleka od normy, a na granicy z Ukrainą – wręcz kuriozalna, gdyż zamknięto wszystkie przejścia – z wyjątkiem tego w Korczowej – mówi prezes ZMPD. – Służby celne wprowadzają w błąd, informując, że kolejka jest krótka… W istocie mówią o oczekiwaniu na wyjazd z Polski tych kierowców TIR-ów, którzy są już w terminalu, tymczasem przed nim ciężarówki stoją w wielokilometrowej kolumnie!

 

Przywrócenie granic

Koronawirus doprowadził do zapomnianej od dawna sytuacji, m.in. gigantycznych kolejek na granicach Polski. „Kilkudniowe postoje to lekceważenie pracy kierowców i pracowników firm transportowych, grożące przerwaniem łańcucha dostaw towarów do sklepów i szpitali, niezbędnych do przetrwania wszystkich zagrożonych epidemią obywateli” – podkreślają przedstawiciele ZMPD.

Według nich osobisty, pisemny oraz w formie wideokonferencji kontakt z decydentami w tej sprawie przyniósł dość szybko spodziewane efekty.

Granice dla transportu drogowego odblokowano w Polsce poprzez zlikwidowanie obowiązku wypełniania przez kierowców zawodowych karty lokalizacyjnej, otwarcie starych przejść granicznych i powiększenie obsady służb na przejściach granicznych.

Zniknęła konieczność obowiązkowej kwarantanny dla kierowców zawodowych – także dla tych, którzy wracają innym niż ciężarówka środkiem transportu do Polski (np. samochodami osobowymi), jak również dla kierowców z krajów trzecich pracujących w polskich firmach transportowych.

Trwa załatwianie przez rząd polski wznowienia wydawania wiz dla obcokrajowców (z prawem do pracy), co złagodzi „stary” problem polskich firm transportowych – braku kierowców zawodowych.

 

Działania międzynarodowe

Krajowe działania organizacyjne uzupełniają przyjęte w większości państw UE tymczasowe, korzystne dla branży rozwiązania, w szczególności dotyczące zasad czasu pracy.

Na przykład we Francji dopuszczalny dzienny czas jazdy wydłużono do 10 godzin lub 11 godzin dwa razy w tygodniu, a tygodniowy czas – do 60 godzin.

Podobne rozwiązania przyjęli Czesi, a także m.in. Wielka Brytania i Dania, w której tymczasowo wydłużono – do 11 kwietnia – tygodniowy odpoczynek kierowców. We Francji transport towarów jest zwolniony z ograniczeń ruchu, lecz kierowcy muszą mieć przy sobie wypełniony przez pracodawcę dokument uzasadniający potrzebę przemieszczania się.

W Rumunii kierowcy pojazdów ciężarowych o masie ponad 2,4 t, którzy przyjeżdżają z „obszarów czerwonych” albo „obszarów żółtych” lub przejeżdżają przez nie, nie podlegają kwarantannie ani izolacji.

Są jednak też obostrzenia. Na przykład: aby wjechać do Turcji, także kierowcy zawodowi z Polski muszą przejść 14-dniową kwarantannę.

Należy podkreślić, że na granicy polskiej są problemy z przejazdem tranzytem przewoźników zagranicznych, których samochody stoją nadal w długich kolejkach.

 

Pomoc od zaraz a nie biurokracja

ZMPD generalnie pozytywnie odebrało rządowe propozycje ujęte w tzw. pakiecie pomocy dla biznesu (tarczy dla biznesu), ale…

– Odbiegają one jednak dalece od oczekiwań przedsiębiorców z naszej branży – począwszy od tego, że proponuje się system biurokratycznego wypełniania wniosków (na co nie mamy czasu) oraz ofertę skromnych gwarancji i wakacji kredytowych – podkreślił w rozmowie z WNP.PL Jan Buczek. – To inny sposób działania niż przyjęty w wielu krajach zachodnich, gdzie państwo natychmiast uruchomiło pomoc, by ochronić gospodarkę przed skutkami zapaści, szczególnie w tak wrażliwej branży, jak transport międzynarodowy.

Według niego, zarazem kluczowe obszary sygnalizowane przez przedsiębiorców tego środowiska kierowane pod adresem rządu nadal „pozostały bez odpowiedzi”.

„Pominięcie naszych postulatów i niewprowadzenie proponowanych przez nas rozwiązań spowoduje, że polski transport międzynarodowy nie będzie w stanie obsługiwać procesów gospodarczych, co dla naszej gospodarki narodowej może wywołać katastrofalne skutki. Ponadto znaczna część firm może ogłosić upadłość, a wówczas skutki społeczno-gospodarcze dla państwa polskiego będą zdecydowanie większe, aby nie powiedzieć tragiczne” – napisał Jan Buczek, prezes ZMPD w liście otwartym do minister rozwoju Jadwigi Emilewicz, opublikowanym dziś.

 

Postulaty ZMPD

W liście tym Zrzeszenie przedstawia pięć głównych postulatów (plus kilka dodatkowych). Najważniejsze z nich to:

  • Zwolnienie z płatności podatków oraz składek ubezpieczeniowych, w tym m.in. wprowadzenie odgórnej abolicji VAT/ZUS/CIT/PIT na minimum 6 miesięcy, począwszy od 1 marca 2020 roku, i możliwość wydłużenia do 3 miesięcy po zakończeniu stanu epidemii, natychmiastowy zwrot nadpłaconego podatku VAT (przetrzymywanego na kontach bankowych US), zawieszenie do końca 2020 r. split payment, odgórne zniesienie lub wprowadzenie ulg od podatku od nieruchomości, możliwość zawieszenia na pewien okres (min. 6 miesięcy) płatności podatku od środków transportu;
  • Narzędzia zapewniające utrzymanie płynności finansowej, w tym: stworzenie mechanizmu kredytowania firm transportowych przez banki komercyjne (minimum 15-20 proc. obrotu rocznego), np. poprzez zabezpieczenia w 100 proc. z BGK (obecnie żaden bank nie chce udzielić kredytu), podniesienie górnego limitu kredytu obrotowego (500 tys. euro jest kwotą niewystarczającą dla dużych firm, tracących błyskawicznie płynność), odgórne wprowadzenie wakacji w spłacie kredytów i leasingów;
  • Dopłaty do wynagrodzeń w przedsiębiorstwach, w tym: dofinansowanie 80 proc. wysokości pensji minimalnej (w przypadku umów o pracę) na okres minimum 6 miesięcy począwszy – od 1 lutego 2020 r., a w przypadku jednoosobowej działalności gospodarczej (wielu kierowców przeszło na taką formę współpracy z firmą transportową) – podwyższenie dopłat do 100 proc. średniej pensji krajowej na okres 6 miesięcy, począwszy od 1 marca 2020 roku;
  • Stworzenie specjalnego funduszu wsparcia dla przedsiębiorstw w celu pokrycia udokumentowanych szkód w wyniku pandemii (podobnie jak w przypadku klęski żywiołowej) – dla firm, które od 1 lutego 2020 roku notują miesięczne spadki obrotów w wysokości minimum 40 proc.;
  • Możliwość pracy cudzoziemców – aby przeciwdziałać delegalizacji pobytu cudzoziemców na terenie RP należałoby automatycznie przedłużać pozwolenia na pracę o 30 dni. W branży międzynarodowego transportu drogowego jedna trzecia wszystkich zatrudnionych kierowców to obywatele krajów spoza UE, głównie Ukrainy i Białorusi.

 

Źródło: www.wnp.pl