Prawo

„Jazda na magnesie” jest przestępstwem

5 lutego 2020

Od 25 maja 2019 r. obowiązuje przepis przewidujący odpowiedzialność karną za ingerencję w działanie drogomierza pojazdu. Jeżeli  zakłócanie działania tachografu wiąże się z ingerencją w prawidłowość pomiaru licznika, osoby tego dokonujące muszą liczyć się z odpowiedzialnością karną. Czyn taki zagrożony jest karą pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.

Z nowego przepisu już korzystają inspektorzy Inspekcji Transportu Drogowego, którzy dostali wytyczne z Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego. Jest także pierwszy wyrok sądu skazujący kierowcę „za jazdę na magnesie”.

Za manipulowanie tachografem nawet więzienie

Przez całe lata ingerencja w zapisy tachografu nie stanowiła przestępstwa. Zachowanie takie wiązało się jednak z konsekwencjami, nieraz bardzo surowymi. Organy państwowe w przypadku wykrycia jazdy na magnesie lub z wyłącznikiem nakładały kary pieniężne. Za taką praktykę można było również stracić licencję. Nie było jednak przepisu, który zachowanie takie traktowałby jako przestępstwo. Sytuacja ta zmieniła się od 25 maja 2019 r. Od tego bowiem dnia obowiązuje nowy, dodany w kodeksie karnym – art 306a. Przewiduje on karę pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5 za zachowanie polegające na zmianie wskazania drogomierza pojazdu mechanicznego lub ingerencję w prawidłowość jego pomiaru.

Taką samą karę przewidziano dla zlecającego takie czynności. Jeżeli zatem zakłócanie działania tachografu wiąże się z ingerencją w licznik pojazdu, wówczas osoby tego dokonujące muszą liczyć się z odpowiedzialnością karną. Choć nie taki był cel wprowadzenia nowego przepisu, to taki jest jego efekt.

Nowy przepis – od 25 maja 2019 r.

Ponieważ znaczna część sprowadzanych do Polski samochodów używanych miała cofnięte liczniki, ustawodawca zdecydował się wprowadzić karalność takiego zachowania. W związku z tym od 25 maja 2019 r. obowiązuje dodany art 306a kodeksu karnego.

Art. 306a. Cofanie lub inna ingerencja we wskazania licznika przebiegu w pojeździe mechanicznym

  • 1. Kto zmienia wskazanie drogomierza pojazdu mechanicznego lub ingeruje w prawidłowość jego pomiaru, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.
  • 2. Tej samej karze podlega, kto zleca innej osobie wykonanie czynu, o którym mowa w § 1.
  • 3. W wypadku mniejszej wagi, sprawca czynu określonego w § 1 lub 2, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.

Literalne brzmienie przepisu jednoznacznie wskazuje, że karalność dotyczy ingerencji w liczniki, które zliczają całkowity przebieg przejechanych przez pojazd kilometrów lub mil. Taki też był cel jego wprowadzenia. Natomiast podstawowym celem tachografu jest rejestracja czasu pracy kierowcy. Jednak by mogło to nastąpić, tachograf rejestruje m. in. przejechaną przez pojazd drogę, jego chwilową prędkość oraz aktywność kierowcy. Jeżeli zatem manipulacja tachografem wiąże się z ingerencją w prawidłowe działanie drogomierza pojazdu, to osoba dopuszczająca się tego naraża się na odpowiedzialność karną. Z odpowiedzialnością musi liczyć się również osoba, która zleca komuś takie zachowanie.

Karane osoby fizyczne

Art. 306a k.k. przewiduje odpowiedzialność karną, która charakteryzuje się tym, że ponoszą ją wyłącznie osoby fizyczne. Tym samym odpowiedzialności będą podlegały konkretne osoby ingerujące w prawidłowość wskazań licznika. Będzie ona dotyczyła również pomocników, podżegaczy  i zlecających. Jeżeli np. kierowca użyje wyłącznika tachografu, co spowoduje również zatrzymanie lub zakłócenie pracy drogomierza to grozi mu kara od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności. Jeżeli polecenie użycia wyłącznika wyda mu szef, to również jemu grozi taka sama odpowiedzialność jak kierowcy. W przypadku, gdy takie zachowanie zostanie zakwalifikowane jako czyn mniejszej wagi, to grozi za nie kara grzywny, ograniczenia wolności lub pozbawienie wolności do lat 2. Należy również zwrócić uwagę, że przestępstwo z art 306a k.k. będzie się przedawniało po 10 latach od jego popełnienia. A w przypadku, gdy w tym czasie zostanie wszczęte postępowanie karne, to po 20 latach.

Zgodnie z powyższym, ingerencja w tachograf, jeżeli wiąże się z zakłóceniem wskazań licznika pojazdu, to nie przelewki. Sankcje są bardzo poważne, włącznie z karą więzienia. Długi jest również okres przedawnienia takich przestępstw, a zatem okres w którym organ może zająć się sprawą.

Wytyczne GITD i wyrok Sądu

Jak wynika z informacji, do których dotarł Dziennik Gazeta Prawna, wojewódzkie inspektoraty ITD dostały wytyczne z GITD dotyczące nowego przepisu. Zgodnie z nimi, jeżeli w trakcie kontroli na drodze stwierdzona zostanie taka manipulacja wskazaniami tachografu, która również powoduje fałszowanie zapisów drogomierza, ITD ma wzywać policję. Wynika to z tego, że ITD nie ma uprawnień do prowadzenia spraw karnych. Uprawnienia takie ma natomiast m. in. policja.

Jak podaje DGP, w jednym ze śląskich sądów skazano już kierowcę z art 306a k.k. właśnie za „jazdę na magnesie”. Nowy art 306a k.k. nie wprowadza karalności za fałszowanie zapisów tachografów. Natomiast karalność dotyczy niedozwolonej ingerencji w drogomierz pojazdu związanej z zakłócaniem pracy tachografu. I to właśnie ta ingerencja w prawidłowość pomiaru drogomierze podlega karze.

Jeżeli odpowiedzialność administracyjna to nie karna

Apla

Art 92a ust. 9 ustawy o transporcie drogowym:

Jeżeli czyn będący naruszeniem, o którym mowa w załącznikach nr 3 i 4 do ustawy, wyczerpuje jednocześnie znamiona wykroczenia albo przestępstwa, w stosunku do podmiotu będącego osobą fizyczną stosuje się wyłącznie przepisy o odpowiedzialności administracyjnej.

Ingerencja w pracę tachografu zagrożona jest karą pieniężną (stanowi delikt administracyjny). W zależności od tego na czym polega, jest kwalifikowana jako naruszenie opisane lp. 6.1.3. lub lp. 6.2.1. załącznika nr 3 do ustawy o transporcie drogowym.

Wobec tego powstaje wątpliwość, czy w przypadku zakłócania działania tachografu, polegającego jednocześnie na ingerencji w prawidłowość pomiaru licznika, może dojść do skazania za przestępstwo. Czy też w takiej sytuacji sprawca poniesie wyłącznie odpowiedzialność administracyjną – zapłaci karę pieniężną. Wątpliwości tej nie da się jednoznacznie rozstrzygnąć, przy czym należy zwrócić uwagę, że wystąpi ona wyłącznie w przypadku przewoźników prowadzących tzw. jednoosobowe działalności gospodarcze, ewentualnie zarządzających transportem. W przypadku spółek do odpowiedzialności niezależnie od siebie zostaną pociągnięte zarówno osoby fizyczne (ewentualna odpowiedzialność karna), jak i sama spółka (odpowiedzialność administracyjna).

Prawo nie działa wstecz

Przepis przewidujący odpowiedzialność karną za ingerencję we wskazania licznika przebiegu w pojeździe mechanicznym obowiązuje od 25 maja 2019 r. Zatem z odpowiedzialnością karną muszą liczyć się osoby, które ingerowały we wskazania drogomierza po tej dacie. Osoby, które wcześniej dopuszczały się takich czynów nie poniosą odpowiedzialności za nowy typ przestępstwa.

Konsekwencje zmiany przepisów

Choć ratio legis nowej regulacji było zupełnie inne, to tak przedsiębiorcy, jak i kierowcy powinni zdawać sobie sprawę, że stosowanie urządzeń ingerujących w pracę tachografów, które zmieniają wskazania licznika, to nie przelewki. Zarówno z powodu wysokiej sankcji, jak i długiego okresu przedawnienia karalności. Co prawda przestępstwo z art 306a k.k. nie zostało wymienione w art. 5 ust. 2a u.t.d., to jest wśród tych, które automatycznie powodują utratę dobrej reputacji, to jednak samo skazanie za nie, bez względu na rodzaj kary, ma swoje liczne negatywne implikacje przy prowadzeniu działalności gospodarczej.

Nie można również zapomnieć, że podłączenie do tachografu niedozwolonego urządzenia lub przedmiotu wykonanego lub przeznaczonego do celów podrabiania lub przerabiania danych rejestrowanych przez tachograf lub korzystanie z tego urządzenia lub przedmiotu stanowi najpoważniejsze naruszenie. Popełnienie już jednego takiego naruszenia powoduje wszczęcie postępowania w przedmiocie oceny dobrej reputacji.

ITD informuje o pierwszych przypadkach

O tym, że z nowych przepisów korzysta ITD świadczą jej komunikaty.  W listopadzie, Wojewódzki Inspektorat Transportu Drogowego w Katowicach poinformował o wynikach kontroli,  w czasie której stwierdzono, że kierowca zakłócał działania tachografu za pomocą pilota. Oprócz kary pieniężnej grożącej przewoźnikowi i osobie zarządzającej, na kierowcę nałożono karę za wykroczenie oraz wezwano policjantów, którzy zatrzymali kierowcę  pod zarzutem przestępstwa związanego z manipulacją drogomierzem pojazdu. Dokładnie tak samo zareagowali inspektorzy z gorzowskiego WITD.

Inne konsekwencje jazdy z wyłącznikiem

Zakłócanie działania tachografu ma o wiele szersze konsekwencje niż te opisane w niniejszym artykule. W świetle nowych przepisów, zakłócanie działania tachografu (m. in. stosowanie wyłącznika lub tzw. jazda na magnesie) przestało być zagrożone wyłącznie sankcjami finansowymi. W przypadku tego rodzaju naruszeń, oprócz sankcji finansowych, osoby zaangażowane w takie działania mogą ponieść odpowiedzialność karną. Co prawda ściśle biorąc, nie będzie ona dotyczyła ingerencji w tachograf, ale ingerencji w licznik pojazdu, to jednak skutek będzie jeden – wyrok skazujący.

Dawid Korczyński