Zarządzanie

Rozpoczęła się koncentracja rynku przewozowego

3 lutego 2020

W portalu związku pracodawców Transport i Logistyka Polska czytamy, że przemiany na polskim rynku usług transportowych, szczególnie międzynarodowych, potwierdzają przewidywania zawarte w PwC „Transport Przyszłości”, którego obszerne fragmenty opublikowaliśmy na łamach Transport Managera. Już dzisiaj daje się zauważyć koncentrację, internacjonalizację i digitalizację transportu. Artykuł na ten temat opublikował w dzienniku Rzeczpospolita Robert Przybylski

Przewoźnicy międzynarodowi narzekają na kryzys i ograniczają zakupy samochodów, które w drugiej połowie 2019 r. zmalały o jedną czwartą. Mimo to sektor przyciąga nowych przedsiębiorców.

Jak wynika z najnowszych danych, w 2019 roku liczba przewoźników świadczących transport międzynarodowy powiększyła się w Polsce o niemal 0,5 tys. podmiotów (1,4 proc.), a liczba ciężarówek o 5 proc. (12 tys.).

Jednak maleje dynamika wzrostu. W 2015 r. liczba firm zwiększyła się o 6,1 proc., natomiast szczyt tempa rozbudowy floty przypadł na 2016 r., gdy park pojazdów powiększył się o 10,6 proc. W 2019 r. wzrosła średnia wielkość floty firmy transportowej, a liczba firm mających ponad 100 samochodów powiększyła się o 8 proc. Najmniejszych podmiotów, mających jeden samochód, ubyło o 1,5 proc., po raz pierwszy w historii.

Ze statystyki Biura Transportu Międzynarodowego wynika, że w ostatnich latach rosły przede wszystkim firmy mające ponad sto pojazdów. Udział ich samochodów w całości parku wzrósł w 2019 r. do 13,4 proc., gdy jeszcze w 2014 r. wynosił niecałe 10 proc. Odbyło się to kosztem najmniejszych podmiotów, mających do dziesięciu samochodów. Ich udział w całym parku aut zmalał do 41,5 proc. w 2019 r., gdy w roku 2014 był o ponad 6 punktów procentowych większy.

– Koncentracja rynku przewozowego wiąże się z koniecznością adaptacji do nowych wyzwań w zakresie technologicznym i regulacyjnym, a także spowolnienia gospodarczego, jakie przyniosą nam najbliższe lata. Być może tendencje, jakie zaobserwowane zostały w 2019 r., są początkiem tych zmian – przypuszcza prezes TLP Maciej Wroński, prezes TLP.

Podkreśla, że nie oznacza to automatycznej eliminacji z rynku najsłabszych graczy, jakimi są małe rodzinne firmy. – Aby przetrwać, będą jednak musiały zrezygnować z dotychczasowej samodzielności, nawiązując ścisłą współpracę z podobnymi sobie przewoźnikami, tworząc klastry, konsorcja i tym podobne formy pozwalające na zwiększenie efektywności prowadzonej działalności – uważa szef TLP.

 

Źródło: www.tlp.org.pl