Zarządzanie

Dokąd zmierza Pakiet Mobilności

25 września 2019

Funkcjonowanie systemu transportu drogowego opiera się głównie na pracy przewoźników z Europy Śr.-Wsch. Dlatego można uznać, że wspólnota europejska nie jest przygotowana na przyjęcie Pakietu Mobilności.

Mogłoby się wydawać, że Niemcy i Francja skorzystają na wprowadzeniu Pakietu Mobilności, ale w szerszej perspektywie wzrost cen towarów oraz żywności uderzy wszystkich mieszkańców Europy.

Wg szacunków Inelo wartość rynku przewozowego ma zwiększyć się o 3,1 proc. do 2020 r. W związku z tym pojawia się pytanie: czy kierowcy zawodowi w tzw. Starej Unii sprostają zapotrzebowaniu na transport, jeśli wschodnioeuropejscy przewoźnicy zaczną wozić mniej? – Zdaniem Kamila Wolańskiego, eksperta Ogólnopolskiego Centrum Rozliczania Kierowców, kontrowersyjne decyzje Komisji TRAN w sprawie Pakietu Mobilności powinny budzić niepokój wszystkich krajów wspólnoty. Do następnego etapu prac skierowano wszystkie dokumenty przegłosowane wcześniej w Parlamencie Europejskim w pierwszym czytaniu dotyczące:

delegowania kierowców w sektorze transportu drogowego,

28 za, 16 przeciw, 3 wstrzymało się

maksymalnych okresów przerw, odpoczynków, prowadzenia pojazdu,

30 za, 15 przeciw, 2 wstrzymało się

dostępu do rynku przewozowego,

30 za, 14 przeciw, 2 wstrzymało się.

Tym samym oficjalnie rozpoczynają się międzyinstytucjonalne negocjacje Trilog dotyczące przyjętych przez Parlament przepisów. Jak zauważa Kamil Wolański: – Po dłuższej przerwie wynikającej z okresu wyborczego przystąpiono do finalizacji prac nad zapisami Pakietu Mobilności. Przewaga głosów „za” pokazuje, że po wyborach niewiele się zmieniło, jeśli chodzi o układ sił w Brukseli. Stanowisko KE, zaprezentowane już po głosowaniu w PE i łagodzące obecne przepisy zostało całkowicie pominięte w debacie europarlamentarzystów na posiedzeniu Komisji TRAN. Pokazuje to, w jaki sposób prowadzone są prace nad prawem, które ma regulować europejski system transportu drogowego. Pośpiech, brak rzetelnej dyskusji oraz, co najważniejsze, brak odniesienia się do jakichkolwiek badań dotyczących skutków planowanych zmian dla wszystkich państw członkowskich budzi kontrowersje i niepokój. Unia, w której w ciągu 15 lat polscy przewoźnicy wypracowali III pozycję w udziale PKB, zapewniająca swobodę przepływu towarów i usług, w odniesieniu do tej konkretnej branży właśnie upada. Teraz czas na Radę UE, która przed podjęciem decyzji, co do dalszych losów pakietu mobilności przeprowadzi szereg spotkań z KE i PE w ramach tzw. Trilogu. Wszystko po to, by nie przedłużać już procedury legislacyjnej. Z punktu widzenia rodzimych przedsiębiorców dzisiejszy wynik głosowania należy uznać za próbę maksymalnego ograniczenia w udziale w rynku przewozowym, co z wolnym rynkiem, będącym u podstaw UE, nie ma nic wspólnego.

Najwięcej na nowych regulacjach unijnych w ramach „ochrony” swojego rynku skorzystają Niemcy, Francja, a także Włochy, Austria i kraje Beneluksu. Ciężko przewidzieć wpływ Pakietu na gospodarkę Wielkiej Brytanii oraz Irlandii z uwagi na Brexit. Razem z Polską najbardziej ucierpią między innymi Rumunia, Litwa, Słowacja, Bułgaria i Łotwa. Niepocieszeni z uwagi na dalekie trasy typu cross-trade i udział w kabotażu będą też Portugalczycy i Hiszpanie. Jeśli Europa Śr.-Wsch. będzie przewozić mniej towarów, jak zostanie wypełniona luka pomiędzy popytem na transport transgraniczny a niedoborem wykwalifikowanych kierowców samochodów ciężarowych?

Źródło: Inelo