Finanse

Nowy układ sił w Europarlamencie, a Pakiet Mobilności

29 maja 2019

Pakiet Mobilności, gdyby został przyjęty w obecnej formie, może oznaczać upadek wielu polskich firm transportowych. Co więcej, będzie to także cios dla polskiej gospodarki – uważa Leszek Luda, prezes Polskiej Unii Transportu.

Ostatnio przegłosowane propozycje Pakietu Mobilności dotyczą m.in. ograniczenia kabotażu do 3 dni, przy kolejnej operacji w tym samym kraju dopiero po 60 godz. To zagrożenie przede wszystkim dla krajów Europy Śr. i Wsch. Procedowanie ustawy odroczono na czas po wyborach do Parlamentu Europejskiego, co stwarza szansę zmiany niekorzystnych przepisów. Wg szacunków Związku Pracodawców „Transport i Logistyka” Pakiet może zabrać rodzimym przewoźnikom przynajmniej połowę rynku transportu międzynarodowego, szczególnie uderzając w sporą liczbę mniejszych przedsiębiorstw. Konsekwencje tych turbulencji mogą okazać się bolesne dla całej gospodarki. Branża bowiem 6 proc. krajowego PKB, a w przewozach międzynarodowych pracuje blisko 300 tys. kierowców. Dalszymi pracami nad Pakietem Mobilności zajmie się nowo wybrany Europarlament i można w tym upatrywać szansy dla polskich firm transportowych. Leszek Luda ocenia: – Najbardziej prawdopodobne jest to, że wróci od do Komisji Turystyki i Transportu i prace rozpoczną się od nowa. Jeżeli przeważy opcja polityki socjalnej, a tak naprawdę chodzi wyłącznie o ochronę własnych rynków, to będzie źle z transportem polskim, a także litewskim, bułgarskim czy rumuńskim. Natomiast jeżeli będzie lobby gospodarcze, to miejmy nadzieję, że pojawi się jakiś głos zdroworozsądkowy i będziemy mogli normalnie pracować, rozwijać się i korzystać ze swobód europejskich, m.in. swobody przepływu usług – podkreśla.

Spotkanie Polskiej Unii Transportu odbędzie się już w najbliższy piątek, 31 maja 2019 r., w podwrocławskiej Krzyżowej.

Źródło: Newseria