Calais – blokada w proteście za blokadę

Sytuacja nad kanałem La Manche wchodzi na nowe wyżyny abstrakcji. Francuzi przymierzają się bowiem do protestu, który będzie odpowiedzią na protest. Innymi słowy, drogi zostaną zablokowane w reakcji na to, że… zostały zablokowane.

Ta nowa akcja miała rozpocząć się w poniedziałek (18 marca) wieczorem, o godzinie 19, na autostradzie A16. Francuska organizacja FNTR, zrzeszająca przewoźników drogowych, zablokowała  francusko-belgijską granicę w Ghyvelde. Samochody są przepuszczane w bardzo wolnym tempie. Akcja ma być kontynuowana „aż do skutku”.

W ten sposób FNTR wyraża swoje niezadowolenie z akcji protestacyjnej celników, już od dwóch tygodni blokującej dojazd do Calais oraz Dunkierki. Francuscy funkcjonariusze prowadzą tam swoje kontrole wyjątkowo dokładnie i powoli, przez co kierowcy całymi dniami tkwią w kolejkach.

Co podkreśla FNTR, działania celników generują gigantyczne straty finansowe. Do tego dochodzi trudna sytuacja kierowców, którzy nie mają w kolejkach jakiegokolwiek dostępu do zaplecza sanitarnego. Dlatego też związek oczekuje od władz szybkiej i skutecznej interwencji, zmuszającej celników do zakończenia protestu.

Powyższe argumenty oczywiście łatwo zrozumieć. Forma protestu FNTR jest już jednak znacznie trudniejsza do wytłumaczenia. W końcu przez zablokowanie A16 jeszcze większa liczba kierowców utknie w korkach, a straty finansowe będą jeszcze wyższe.

Źródło: www.40ton.net