Finanse

Polskie PKB w zawieszeniu

15 marca 2019

Ostatnie dane wskazują wyhamowanie tempa wzrostu PKB Polski. Wskaźnik ten pozostaje jeszcze na wysokim poziomie, lecz ekonomistów niepokoją sygnały zwiastujące spowolnienie w perspektywie nadchodzących kilkunastu miesięcy. Niepewność wokół Brexitu, wojny handlowej oraz niska podaż na rynku pracy to tylko niektóre z problemów, z którymi mierzy się rodzimy rynek.

Niska inflacja, niewielkie bezrobocie, podwyżki płac i programy społeczne napędzające konsumpcję w efekcie przyniosły solidny wzrost gospodarki w 2018 r. o 5,1 proc. i to najlepszy wynik od 2007 r. Dane te jednak opisują przeszłość. Obecnie pokój ekonomistów budzą tzw. wskaźniki wyprzedzające sygnalizujące kierunek rozwoju sytuacji w przyszłości. PMI, które wyraża nastroje menedżerów zajmujących się zakupami surowców i półproduktów, a więc decydentów wiedzących, czy zanosi się na wzrost, czy spadek produkcji, rozczarowuje już od 4 mies. Spada liczba zamówień, głównie za sprawą osłabienia niemieckiej gospodarki. Co miesiąc wskazania są słabsze, a ilość niesprzedanych zapasów rośnie najszybciej od 20 lat. Do tego dochodzą problemy na rynku pracy. – Wiele wskazuje na to, że powoli wyczerpuje się element przyciągania pracownika poprzez przyrost płacy – mówi dr Bartłomiej Gabryś z Katedry Przedsiębiorczości Uniwersytetu Ekonomicznego w Katowicach. – Wiele przedsiębiorstw mówi, że już nie mogą więcej zapłacić, więc pojawia się pytanie o to, jak radzić sobie z tym brakiem.

W 2018 r. płace w firmach zatrudniających powyżej 9 pracowników wzrosły średnio o 5,4 proc., a w sferze budżetowej o 14,4 proc. Bezrobocie na koniec roku spadło do 5,8 proc., przy czym w regionach, w których działa wiele firm, jak w Poznaniu czy Warszawie, jest znacznie niższe. – Mamy też poważny problem dotyczący braku inwestycji ze strony przedsiębiorców. Oni trzymają pieniądze, uważają, że jest to bezpieczniejsze niż ewentualne profity wynikające z ich zainwestowania – podkreśla dr Gabryś.

W II połowie 2018 r. inwestycje wyraźnie przyspieszyły, lecz nadal opierają się głównie na nakładach przedsiębiorstw publicznych, absorpcji środków unijnych oraz przedsięwzięciach dużych i średnich firm. W najnowszym Raporcie o inflacji Narodowy Bank Polski zauważa, że ze względu na słabszy wzrost inwestycji firm zagranicznych obniżyła się nieco dynamika inwestycji przedsiębiorstw prywatnych.

Źródło: Newseria