Zarządzanie

VI Europejski Kongres Mobilności Pracy

14 marca 2019

Dziś w Krakowie rozpoczął się VI Europejski Kongres Mobilności Pracy – największa europejska konferencja poświęcona mobilności pracy, organizowana przez Inicjatywę Mobilności Pracy, którą w tegorocznej edycji wspiera Ministerstwo Spraw Zagranicznych, Ministerstwo Przedsiębiorczości i Technologii oraz Komisja Europejska.

Podczas VI EKMP przedsiębiorcy mają okazję wziąć udział w kilkunastu warsztatach, a także odwiedzić Wioskę Ekspertów, gdzie dyżurują eksperci z Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, Państwowej Inspekcji Pracy, a także czołowi prawnicy i doradcy podatkowi specjalizujący się w rozwiązywaniu problemów, z którymi na co dzień spotykają się przedsiębiorcy delegujący pracowników.

Wśród polskich firm świadczących usługi na unijnym rynku i delegujących w tym celu swoich pracowników za granicę rośnie poczucie niepewności. Dzieje się tak za sprawą nowelizacji dyrektywy o delegowaniu pracowników, a niebawem kilku kolejnych regulacji. - Mam nadzieję, że goście kongresu, czyli w znacznej mierze przedsiębiorcy: praktycy delegowania otrzymają tutaj konkretną i aktualną wiedzę na temat obowiązujących przepisów, ich prawidłowej wykładni jak również środków, które nie mogą być uznane za zgodne z tymi przepisami i którym mają prawo się przeciwstawić. Pamiętajmy, że Polska jest liderem delegowania. Ogółem 20 proc. wszystkich delegowanych pracowników w Unii pochodzi z Polski – podkreśliła Jadwiga Emilewicz, Minister Przedsiębiorczości i Technologii, otwierając kongres.

Zmiany zachodzące na unijnym rynku usług dotkną zarówno firmy świadczące usługi i ich pracowników, jak i klientów za granicą. Ciężko przewidzieć konsekwencje wszystkich zmian, jednak już teraz pojawiają się poważne wątpliwości i pierwsze przeszkody. - Wspólny rynek jest największym osiągnięciem wspólnoty europejskiej. Jednak strach przed eurosceptycznym populizmem spowodował, że Komisja Europejska skupia się dzisiaj głównie na działaniach, które mają nie tyle rozwiązać problemy, co przywrócić poczucie sprawiedliwości wśród obywateli starej piętnastki. Żeby ten cel osiągnąć Bruksela jest skłonna przymykać oko na gospodarczy protekcjonizm. Przykładem tego są nowe zaostrzone regulacje dotyczące delegowania pracowników. W bogatych krajach Zachodniej Europy od dawna słychać było niezadowolenie z europejskiej ekspansji polskich firm usługowych z branży budowlanej, transportowej i wielu innych. Regulacje ograniczające tą ekspansję są promowane pod hasłem ochrony pracowników, niemniej ich celem jest ograniczenie konkurencyjności firm usługowych z Europy Centralnej i Wschodniej – mówi Stefan Schwarz, prezes Inicjatywy Mobilności Pracy, która zorganizowała Kongres.

Skutki nowelizacji dyrektywy

W ciągu kilkunastu miesięcy całkowicie zmienią się zasady delegowania pracowników. Stanie się to za sprawą 5 nowych aktów unijnego prawa. Najważniejszym z nich jest nowa dyrektywa o delegowaniu pracowników. Wg jej zwolenników znacząco wzmocni ona społeczny wymiar europejskiej gospodarki. Przeciwnicy otwarcie mówią o gospodarczym protekcjonizmie, który ma chronić rynki najbogatszych państw Unii, kosztem swobód gospodarczych gwarantowanych europejskimi traktatami. Nowa dyrektywa wprowadza limit czasowy delegowania pracowników w to samo miejsce i do tej samej pracy, który wyniesie 12 mies., z możliwością przedłużenia do 1,5 r. Wypłacając wynagrodzenie pracownikom, będzie trzeba uwzględnić lokalne zasady jego rozliczania. W większości przypadków nie będzie to miało wpływu na wynagrodzenia pracowników delegowanych, ale spowoduje problemy administracyjne dla ich pracodawców, a więc zwiększy ponoszone przez nich koszty działalności, co oczywiście wpłynie na zmniejszenie popytu na ich usługi wśród zagranicznych klientów.

Kolejne regulacje wokół dyrektywy

Nowej dyrektywie o delegowaniu pracowników towarzyszy zmiana kilku innych regulacji. Czynności kontrolne w firmach delegujących pracowników koordynować będzie świeżo powołany Europejski Urząd Pracy (ELA). Z kolei nowe rozporządzenia o koordynacji ubezpieczeń społecznych zmienią zasady, którymi będzie kierował się Zakład Ubezpieczeń Społecznych, wydając firmom druki A1, które umożliwiają objęcie pracowników delegowanych polskim systemem ubezpieczeń społecznych. Przewiduje się, że nowa dyrektywa w sprawie przewidywalnych i przejrzystych warunków zatrudnienia może rozszerzyć także zasady delegowania pracowników na pozapracownicze formy zatrudnienia. Poza nowymi aktami unijnego prawa, Komisja Europejska sprawdzi również, czy uchwalona trzy lata temu tzw. Dyrektywa wdrożeniowa, która miała pomagać w ściganiu nadużyć i oszustw w delegowaniu pracowników, spełniła pokładane w niej wcześniej oczekiwania.

Ważne przecinki i pytania o przyszłość wewnętrznego rynku

Kierunki zmian już zostały zatwierdzone, teraz trwa mniej medialna walka o szczegóły nowych regulacji. – Każde słowo i przecinek będą ważne. To od nich będzie zależeć  jak bardzo nowe regulacje wpłyną na funkcjonowanie tysięcy polskich firm świadczących usługi w Unii Europejskiej.  Nie możemy stracić czujności. Trzeba uważnie śledzić prace nad nowymi przepisami i nagłaśniać wszystkie przejawy protekcjonizmu – podkreśla Marek Benio.

Organizator Kongresu zauważa też, że powinniśmy wyciągnąć lekcję z kilkuletniej walki o dyrektywę w sprawie delegowania pracowników. Mimo, że nie udało się zablokować prac nad jej nowelizacją, najbardziej radykalne i uderzające w polskie firmy zapisy zostały złagodzone.

Źródło: www.ekmp.pl.