Finanse

Przewoźniku, płacz i płać

13 lutego 2019

Płaca minimalna w Polsce wzrasta od 2000 r. Nowe stawki mają zastosowanie do wszystkich zawodów i branż, niezależnie od wielkości przedsiębiorstwa, regionu czy wyników finansowych, co wśród niektórych pracodawców z sektora transportu ciężkiego spotyka się ze sprzeciwem. Małe firmy przewozowe muszą dostosować się do realiów rynku. Wynagrodzenie minimalne to temat numer jeden również w innych krajach unijnych. Francja najniższy próg pensji aktualizuje co roku, a Holandia jeszcze częściej, bo co 6 miesięcy.

W Polsce minimalnym wynagrodzeniem jest kwota, poniżej której nie można wynagradzać pracownika zatrudnionego w oparciu o umowę o pracę w pełnym wymiarze godzinowym, a także o umowę zlecenie lub umowę o dzieło. Kwotę minimalną określa rząd  – o czym traktuje art. 10 par. 2 KP. Wynagrodzenie minimalne to nie tylko dochód netto danego pracownika, lecz także wszystkie składki i świadczenia wynikające ze stosunku pracy, w tym m.in. składka ZUS. Obecnie w Polsce „najniższa krajowa” to 2250 zł brutto, co stanowi ok. 1634 zł netto miesięcznie lub stawka godzinowa wynosząca 14,70 zł brutto, czyli ok. 12 zł netto. Wg szacunków GUS w 2017 r. ok. 1,5 mln osób otrzymywało płacę minimalną.

Jej podniesienie staje się równoznaczne ze wzrostem kosztów również pozostałych świadczeń: wynagrodzenia za urlop wypoczynkowy, dodatku wyrównawczego wynikającego z obniżenia pensji w związku z chorobą zawodową lub wypadkiem przy pracy, nagród i premii, które nie są wyróżnieniem, dodatków do wynagrodzenia zasadniczego za staż pracy, za pełnione funkcje, warunki pracy.  – W sektorze transportowym podwyżka płacy minimalnej o 150 zł ma duże znaczenie, szczególnie, że pracownik otrzyma jedynie część tej kwoty po odjęciu składek ZUS i podatku – komentuje Kamil Wolański, ekspert Ogólnopolskiego Centrum Rozliczania Kierowców. – Taka wysokość wynagrodzenia brutto jest często spotykana w sektorze z uwagi na specyficzną strukturę płacy kierowcy, opierającą się w zdecydowanej większości na dietach i ryczałtach noclegowych związanych z podróżą służbową. Pracodawcy w Polsce odnoszą się do wzrostu minimum dość krytycznie. Argumentują to tym, że nie powinno się wprowadzać jednolitej płacy minimalnej dla wszystkich sektorów gospodarki: niezależnie od wielkości przedsiębiorstwa, regionu czy jego wyników finansowych. Dla wielu, szczególnie małych firm, koszty utrzymania pracowników są trudne do zaakceptowania również ze względu na konkurencyjność wynagrodzeń oferowanych przez większych przewoźników. Sytuacji nie polepsza fakt sporego niedoboru kierowców na rodzimym rynku pracy – dodaje.

Nowy rok przyniósł podwyżki stawek minimalnych nie tylko w Polsce, ale także w wielu krajach europejskich:

  • Austria – w Austrii minimalna stawka godzinowa dla kierowcy uzależniona jest od pojazdu, którym się porusza oraz stażu pracy. Maksymalna z najniższych stawek wynosi 11,10 euro dla kierującego cysterną z ponad 20-letnim stażem pracy. Najmniej może zarobić kierowca pojazdu do 3,5 t z doświadczeniem zawodowym krótszym niż 5 lat – 8,98 euro/godz.
  • Czechy – zatrudnieni na najniższą krajową mogą liczyć tutaj na 13 400 CZK (ok. 2 219 zł)
  • Francja – Francuzi gwarantują minimalną krajową na poziomie 1498 euro. Najniższą stawką godzinową we Francji jest kwota 10,06 euro brutto.
  • Holandia – od nowego roku górna stawka płacy minimalnej wynosi 9,33 euro dla kierowcy powyżej 22 roku życia. Zawodowy trucker w wieku 18 lat może zarobić 4,43 euro/godz. Za pełny etat pracownik zatrudniony w oparciu o umowę o pracę może liczyć na minimalne wynagrodzenie w kwocie 1614 euro.
  • Litwa – o prawie 1100 euro mniej niż we Francji mogą zarobić pracownicy na Litwie. Płaca minimalna w tym kraju wynosi 400 euro.
  • Łotwa – kwota minimalnego wynagrodzenia jest uregulowana w oparciu o Kodeks Pracy i wynosi 430 euro. Ponadto pracownik może liczyć na zwroty z tytułu kosztów podróży oraz dodatki za pracę w święta i nadgodziny w wysokości 100% stawki godzinowej, natomiast nocą jest to dodatkowe 50 proc.
  • Niemcy – za 1 godz. pracy w Niemczech minimalnie można zarobić 9,19 euro. Niemcy już zapowiedzieli, że w 2020 r. stawka wzrośnie do 9,35 euro. Dokładnie na tyle samo, co we Francji mogą liczyć zatrudnieni na najniższą krajową w Niemczech – 1498 euro.

Podniesienie płac minimalnych nie jest jedyną zmianą, która nastąpiła w zakresie kadrowo-płacowym w Polsce. Absolutną nowością w przypadku kierowców jest możliwość zajęcia komorniczego zwrotu kosztów z tytułu podróży służbowej. Od 2019 r. zadłużony kierowca powinien liczyć się z tym, że tę część wypłaty w kwocie sięgającej 50 proc. wartości wypłaconych diet może zająć komornik. Zmiana ta dotyczy osób, którym zostały zasądzone alimenty.

Źródło: OCRK