Imigranci na pace, a niemieckie sądy

Damian Wypior

Znaczna część postępowań przed sądem w Niemczech w zakresie prawa transportu to procesy dotyczące odpowiedzialności cywilnej. Prawo niemieckie i umowa przewozu w międzynarodowym transporcie drogowym (dalej określana jako CMR) przewidują zasadniczo, że w przypadku udokumentowanych uszkodzeń przewożonego towaru, który znajduje się pod opieką przewoźnika, przewoźnik ponosi tylko kwotowo ograniczoną odpowiedzialność (ustalane wg wagi przesyłki). Niemniej przy tak zwanym kwalifikowanym zawinieniu, przewoźnik może ponieść odpowiedzialność za pełne szkody lub też może zostać zwolniony z odpowiedzialności po przedłożeniu dowodu odciążającego.

W praktyce odszkodowanie wypłaca standardowo ubezpieczyciel zleceniodawcy, na skutek czego roszczenie odszkodowawcze zleceniodawcy wobec przewoźnika przechodzi zgodnie z przepisami na firmę ubezpieczeniową. Jeżeli przewoźnik (lub jego ubezpieczyciel) odmawia dokonania płatności, to sprawa trafia do sądu. Przy czym właściwość niemieckiego sądu wynika albo z umowy transportowej, albo z przepisów prawnych.

Uchodźcy w ładowni

Ostatnio w swojej praktyce adwokackiej miałem interesujący przypadek o odpowiedzialności cywilnej przewoźnika za uszkodzenie przewożonego towaru przez uchodźców, którzy w sposób niezauważony przedostali się do naczepy. W grudniu 2015 r. niemiecki zleceniodawca zlecił polskiej firmie przewozowej realizację transportu z Niemiec do Wielkiej Brytanii. Kierowcy firmy transportowej pojechali po zrealizowanym w Niemczech załadunku do tunelu pod kanałem La Manche. Podczas kontroli bezpieczeństwa przed tunelem pod kanałem La Manche stwierdzono, że w naczepie znajduje się duża liczba uchodźców. Zostali oni zabrani przez francuską policję z pojazdu, przejazd do Wielkiej Brytanii był kontynuowany i przesyłka została rozładowana. Podczas kontroli przewożonego towaru stwierdzono uszkodzenie ładunku. Firma, w której zleceniodawca był ubezpieczony od odpowiedzialności cywilnej zwróciła koszty poniesionych szkód i zaczęła dochodzić odszkodowania przed niemieckim sądem na podstawie przeniesionego prawa od reprezentowanego przeze mnie polskiego przewoźnika. Powołany w pierwszej instancji sąd krajowy w Koblencji odrzucił skargę firmy ubezpieczającej od odpowiedzialności cywilnej.

Artykuł ukazał się w czasopiśmie Transport Manager 5(35) październik-listopad 2018 str. 104-106.

Damian Wypior

Kancelaria BLPA bunk-alliance, Berlin dwypior@blpa.law