Finanse

Opóźnienia płatności zagrażają firmom transportowym

Grzegorz Sielewicz 20 listopada 2018

Często mówi się, że sytuacja branży transportowa jest odzwierciedleniem kondycji gospodarki. Reaguje najszybciej na oznaki zarówno poprawy jak i pogorszenia. Dotychczasowa sytuacja gospodarcza sprzyja branży transportowej. W 2018 r. wzrost gospodarczy Polski sięgnął 4,6 proc., co było najszybszym tempem rozwoju w ciągu ostatnich sześciu lat, a w pierwszym półroczu tego roku wzrósł jeszcze bardziej – o 5,2 proc. Transport samochodowy (liczony z wartości w tonokilometrach) zwiększył się o prawie 15 proc. w 2017 r. w porównaniu z rokiem poprzednim i tym samym umocnił się na pozycji największej części sektora transportowego w Polsce.

Podczas gdy jeszcze w 2010 r. udział transportu samochodowego w całości przewożonych w Polsce towarów nie przekraczał 70 proc., to w zeszłym roku wzrósł do 80 proc. W 2017 r. transportem samochodowym przewieziono ponad 1,7 mld ton ładunków, a wysoki udział Polski w przewozach międzynarodowych – na poziomie prawie 31 proc. – lokuje nasz kraj na miejscu lidera w Unii Europejskiej, przed Hiszpanią i Niemcami. W rezultacie nie tylko krajowe otoczenie gospodarcze, ale także sytuacja w Europie Zachodniej, która jest głównym miejscem świadczenia usług transportowych, jest istotna dla branży. Podobnie jak dla Polski, rok 2017 okazał się korzystny również dla strefy euro, która odnotowała wzrost gospodarczy na poziomie 2,4 proc., czyli najwyższy w ostatniej dekadzie.

146 dni po terminie płatności faktury

Pomimo sprzyjającego otoczenia gospodarczego sytuacja mikroekonomiczna w branży transportowej jest dosyć trudna. Zgodnie z raportem dot. upadłości i restrukturyzacji firm w Polsce, który przygotowywany jest co kwartał od 1997 r. przez ubezpieczyciela należności Coface, liczba upadłości i restrukturyzacji firm transportowych wzrosła aż o 52 proc. w pierwszych trzech kwartałach 2018 r., w porównaniu z analogicznym okresem roku ubiegłego. Warto wspomnieć, że już w 2017 r. odnotowano zauważalny wzrost postanowień o upadłości – o 29 proc. W tegorocznych statystykach zaledwie 1/3 firm transportowych korzystała z restrukturyzacji, czyli przewidzianej prawem możliwości powrotu do efektywnej działalności biznesowej. Działalność pozostałych przedsiębiorstw zakończyła się ogłoszeniem upadłości i likwidacją ich majątku.

[emaillocker id=1155]

Coface jest także autorem badania płatności przeprowadzanego wśród firm w Polsce. Badanie dotyczy doświadczeń płatniczych polskich firm, które odzwierciedlają zarówno sytuację gospodarczą, jak również otoczenie biznesowe. Nasza analiza obejmuje szeroki zakres branż oraz przedsiębiorstw o różnej wielkości. Z badania wynika, że opóźnienia płatności stały się normą w polskim biznesie. W ostatniej edycji zaledwie 0,7 proc. firm zadeklarowało, że nie doświadczyło zaległości w spływie należności od swoich kontrahentów, natomiast aż 9 na 10 przedsiębiorstw dotknęły opóźnienia w otrzymywaniu zapłaty. W najgorszej sytuacji są firmy transportowe. Według ostatniego badania to właśnie ta branża doświadcza najdłuższych opóźnień w płatnościach spośród wszystkich branż w Polsce – sięgają one średnio 146 dni po terminie płatności faktury, przy średniej dla wszystkich branż na poziomie 62,5 dnia. Na przestrzeni ostatniego roku opóźnienia wzrosły o ponad miesiąc, a 2/3 firm transportowych zgłosiło, że opóźnienia przekroczyły termin płatności o ponad pół roku. Jest to tym bardziej niepokojące, że transport oferuje jedne z najdłuższych terminów płatności w Polsce – średnio na poziomie 87,5 dnia. Znaczące opóźnienia lub brak zapłaty przez jednego z kluczowych klientów może spowodować duże kłopoty finansowe. Tego rodzaju zaległości płatnicze obniżają zyski przedsiębiorstw, mają też negatywne konsekwencje dla sytuacji płynnościowej firm – powodują problemy z przepływem środków pieniężnych, a w niektórych przypadkach mogą nawet doprowadzić firmę do upadłości.

Nadciąga spowolnienie?

Branża transportowa doświadcza wielu trudności, które ograniczają pozytywny wpływ ożywienia gospodarczego. Duża konkurencja, presja płacowa i znaczne niedobory pracowników to główne ograniczenia pochodzące ze specyfiki rynku lokalnego. Do tego dochodzą rosnące ceny paliw – kwotowania baryłki ropy Brent wzrosły trzykrotnie od początku 2016 r., a drożejący zwłaszcza w tym roku dolar amerykański dodatkowo przyczynił się do wzrostu cen paliw. Ponadto, nawet wewnątrz Unii Europejskiej firmy transportowe doświadczają protekcjonizmu. Przepisy o minimalnym wynagrodzeniu, które jest znacznie wyższe w Europie Zachodniej niż w Polsce i objęcie nimi kierowców świadczących transport w obszarze krajów z UE widocznie ogranicza konkurencyjność branży transportowej z Europy Środkowo-Wschodniej wobec firm z Europy Zachodniej.

Dynamika upadłości i restrukturyzacje w Polsce ogółem oraz w transporcie (zmiany r/r)

Źródło: Coface

Najnowsze prognozy wskazują, że otoczenie gospodarcze nie będzie już tak sprzyjające. Napięcia handlowe na linii USA-Chiny powodują spowolnienie globalnej wymiany handlowej, które już zaczynają odczuwać takie potęgi eksportowe jak Niemcy, będące zarówno ważnym kierunkiem eksportowym dla Polski, jak również istotnym miejscem świadczenia usług dla polskiej branży transportowej. Ponadto, pośrednie skutki spowolnienia handlu międzynarodowego staną się coraz bardziej zauważalne, a polska gospodarka, także w wyniku uwarunkowań wewnętrznych, będzie rozwijać się wolniej.

Zgodnie z przewidywaniami Coface wskaźniki gospodarcze w drugiej połowie roku 2018  wykażą już niższy wzrost gospodarczy, w 2019 r. nasza gospodarka wzrośnie w solidnym, ale jednak słabszym tempie, bo według naszych prognoz na poziomie 3,6 proc.

Średnie opóźnienia płatności w Polsce (liczba dni)

Źródło: Badanie płatności Coface

[/emaillocker]

Artykuł ukazał się w czasopiśmie Transport Manager 5(35) październik-listopad 2018 str. 118-120