TSUE raczej pozwie Polskę za naciski

Yves Bot, rzecznik generalnego Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, stwierdził przed spodziewanym w najbliższych tygodniach wyrokiem TSUE w sprawie karania przewoźników w Polsce za przekroczenia nacisków na osie na naszych drogach, że: „nakładając na firmy transportowe wymóg posiadania specjalnych zezwoleń, które umożliwiają poruszanie się po niektórych drogach publicznych, Polska uchybiła zobowiązaniom wynikającym z tzw. dyrektywy naciskowej.

Ta opinia wskazuje, że raczej TSUE pozwie w tej sprawie polski rząd, a co za tym idzie, szefowie firm transportowych, które zostały ukarane za naciski, będą mogli domagać się zwrotu horrendalnych kar nakładanych na nich przez Inspekcję Transportu Drogowego.

Chodzi o ograniczenia tonażowe obowiązujące na polskich drogach. Na mocy postanowień akcesyjnych Polska zobowiązała się otworzyć do 2011 r. drogi dla pojazdów o nacisku 11,5 tony na oś realizujących przewozy międzynarodowe. Choć ustawa o drogach publicznych (t.j. Dz.U z 2017 r. poz. 2222 ze zm.) w art. 41 ust. 1 stanowi, że po drogach publicznych dopuszcza się ruch pojazdów o dopuszczalnym nacisku pojedynczej osi napędowej do 11,5 tony, to z zastrzeżeniem ust. 2 i 3. A te stanowią, że mając na uwadze potrzebę ochrony infrastruktury, minister właściwy ds. transportu określa w drodze rozporządzenia wykaz dróg krajowych i wojewódzkich, po których mogą się poruszać pojazdy o maksymalnym nacisku 10 ton oraz dróg krajowych o maksymalnym nacisku 8 ton. Z kolei drogi wojewódzkie niewymienione w rozporządzeniu oraz drogi powiatowe i gminne są drogami 8-tonowymi.

To oznacza, że wyjątek od reguły obejmuje 96 proc. sieci drogowej w Polsce. W rezultacie przejazd ciężarówkami, które są załadowane zgodnie z dopuszczalną masą całkowitą pojazdu oraz dyrektywą 96 /53/WE ustanawiającą maksymalne dopuszczalne wymiary i obciążenia (a więc do 11,5 t./oś) wymaga uzyskania zezwolenia na przejazd pojazdami nienormatywnymi. W przypadku jego braku na przewoźnika nakładane są kary, nawet do 15 tys. zł na je3den pojazd.

Na skutek skarg przewoźników do Komisji Europejskiej ta wszczęła przeciwko Polsce postępowanie przed TSUE, w którym zarzuca złamanie prawa europejskiego. Wyrok miał zapaść 20 czerwca 2018 r., ale jego ogłoszenie zostało przesunięte na jesień. KL

 

Źrodło: www.gazetaprawna.pl