Nadal brakuje strzeżonych parkingów dla ciężarówek w Europie

W 2017 r. przewoźnicy drogowi w Europie, na Bliskim Wschodzie i w Afryce (region EMEA) doznali o prawie 90 proc. więcej przypadków kradzieży ładunków z samochodów i naczep. Przeważnie pojazdy parkowały w miejscach niestrzeżonych.

Prawdopodobnie nie doszłoby do kradzieży, ale kierowcy byli przymuszeni np. koniecznością zatrzymania się (zgodnie ze wskazaniami tachografu) w najbliższym miejscu postojowym, które było właśnie pozbawione ochrony.

Dlatego wybierali zatoczki na osiedlach lub obszarach przemysłowych czy wzdłuż dróg. Statystyki pokazują, że właśnie takie miejsca są najbardziej podatne na atak złodziei.

Informując o tym Stowarzyszenie Ochrony Aktywów Transportowych (TAPA) kolejny raz apeluje do władz w Europie o inwestycje w rozbudowę sieci miejsc i parkingów strzeżonych dla samochodów ciężarowych. TAPA, która od kilku lat prowadzi kampanię w tej sprawie, odnotowuje rozwój takich miejsc. Niektóre zdobywają profesjonalne zabezpieczenia i cerfytikaty PSR (Parking Security Requirements). Ale jest ich nadal zbyt mało w stosunku do potrzeb przewoźników drogowych.

Zarazem TAPA wskazuje, że chociażby w Europie jest wiele parkingów, które przy relatywnie niewielkich nakładach mogą spełniać podstawowe standardy, pomagające chronić kierowców, ciężarówki i przewożony towar.

Jest też druga strona medalu. Niestrzeżone parkingi wybierają niektórzy kierowcy, którzy są przymuszani przez właścicieli firm (albo są to te same osoby) do oszczędności i unikania dodatkowych opłat, w tym właśnie za parkingi.

Jednak ponad 3 tys. przewoźników deklaruje, zdaniem TAPA, że jest gotowych do opłat. KL

 

Źródło: www.logistyka.wnp.pl