Dyrektywa o delegowaniu przyjęta w niekorzystnym dla nas brzmieniu

21 czerwca 2018 r. w Luksemburgu Rada Unii Europejskiej zatwierdziła nowelizację dyrektywy o delegowaniu pracowników. Przeciwko wprowadzeniu nowych – niekorzystnych dla przewoźników drogowych z naszej części Europy – zasad głosowały Polska i Węgry, a Chorwacja, Litwa, Łotwa i Wielka Brytania wstrzymały się od głosu. Oznacza to, że nawet w tak ważnej dla firm transportowych z Nowej Unii, nie udało się zebrać wspólnych sił.

Już za kilka dni ten nowy akt legislacyjny zostanie podpisany, następnie będzie opublikowany w Dzienniku Urzędowym Unii Europejskiej, 20 dni później wejdzie w życie. Po 2 latach – w roku 2020 nowe przepisy powinny być wdrożone do ustawodawstwa wszystkich państw członkowskich UE.

Dyrektywa będzie regulowała zmienione zasady delegowania pracowników w Unii Europejskiej, na razie jeszcze bez transportu. Zrewidowana dyrektywa przewiduje między innymi:

– odejście od minimalnych stawek wynagrodzenia na rzecz wynagrodzenia pełnego wg ustawodawstwa kraju przyjmującego pracownika delegowanego, w danej grupie zawodowej;
– uwzględnianie wszystkich powszechnie obowiązujących aktów płacowych, w tym układów zbiorowych pracy w obliczaniu wysokości wynagrodzenia pracownikom delegowanym;
– ograniczenie czasu delegowania do 12 miesięcy (z możliwością przedłużenia o dodatkowe 6 miesięcy) – po tym okresie pracownik ma być poddany prawu państwa przyjmującego, a nie prawu państwa wysyłającego, jeśli takowe było wskazane w umowie o prace w toku delegowania.

Źrodło: www.zmpd.pl i www.tlp.org.pl