Pracownicze Plany Kapitałowe też dla przewoźników

Paulina Zawadzka-Filipczyk

Łukasz Kuczkowski

Kondycja finansowa ponad połowy polskich firm transportowych jest słaba lub nawet bardzo słaba, a koniunktura w branży TSL zdecydowanie niekorzystna. Przedsiębiorstwa transportowe zmagają się równocześnie z wieloma trudnościami, wynikającymi w szczególności z dużego zadłużenia wobec kontrahentów i banków, a także z barier regulacyjnych na rynku przewozów międzynarodowych oraz rosnącej konkurencji, wywierającej presję na obniżki cen usług. Za nieco ponad rok do kanonu utrapień przewoźników dojdą Pracownicze Plany Kapitałowe (PPK), czyli kolejny parapodatek, w którym rząd upatruje rozwiązania problemów z wysokością emerytur.

Na pracodawców nałożone zostaną nowe wymogi generujące dodatkowe koszty. Do kosztów zatrudnienia, stanowiących w transporcie najbardziej dotkliwą barierę w prowadzeniu bieżącej działalności, dojdą wydatki związane z prowadzeniem i obsługą administracyjną PPK, a także odprowadzaniem obowiązkowych składek na emeryturę pracowników.

Program Budowy Kapitału

O PPK jest głośno już od połowy lutego 2017 r., kiedy to Rada Ministrów przyjęła nową wizję rozwoju Polski: „Strategia Odpowiedzialnego Rozwoju – Program Budowy Kapitału” opracowaną przez Ministerstwo Rozwoju. Od tego czasu trwają mozolne prace nad projektem ustawy o PPK, które mają stanowić nową formę długoterminowego gromadzenia oszczędności w ramach III filaru emerytalnego. PPK mają być drugim pod względem wielkości po „500+” rządowym programem ukierunkowanym na podniesienie standardu życia Polaków.

Na początku listopada 2017 r. projekt trafił wprawdzie do prac legislacyjnych Rady Ministrów, ale do chwili oddania niniejszego tekstu do druku nie określono jednak planowanego terminu przyjęcia projektu. Nie wiadomo też, kiedy nastąpi jego oficjalna publikacja. Jak wynika natomiast z doniesień prasowych, rząd jest zdeterminowany by skierować projekt do Parlamentu jeszcze w 2017 r. kalendarzowym. Dochowanie tego terminu wydaje się być już niemożliwe – projekt musiałby bowiem zostać przekazany do konsultacji społecznych właściwie lada dzień.

PPK – powszechny obowiązek pracodawców

PPK będzie systemem powszechnym, dedykowanym wszystkim podmiotom zatrudniającym, bez względu na podstawę prawną zatrudnienia załogi (pracownicza lub cywilnoprawna), jak i jej liczebność. Docelowo PPK będą więc musieli założyć wszyscy przewoźnicy, zarówno zatrudniający kierowców na podstawie umowy o pracę, jak i ci, którzy współpracują z kierowcami w ramach umów cywilnoprawnych (umów zlecenia, umów o świadczenie usług). Na pierwszy ogień pójdą największe firmy – zatrudniające powyżej 250 osób (już od 1 stycznia 2019 r.), a następnie sukcesywnie, co pół roku, obowiązkiem utworzenia PPK mają zostać objęci kolejni pracodawcy (od 1 lipca 2019 r. podmioty zatrudniające od 50 do 249 osób, a od 1 stycznia 2020 r. – podmioty zatrudniające od 20 do 49 osób). Finalnie obowiązek zaoferowania PPK będzie spoczywał na każdym podmiocie zatrudniającym co najmniej jedną osobę.

Do PPK będą automatycznie przypisywani pracownicy w wieku od 19 do 55 lat. Przysługiwać im będzie jednak prawo złożenia oświadczenia o rezygnacji, wymagające dla swej skuteczności cyklicznego odnawiania. Z perspektywy pracownika obowiązek uczestnictwa w PPK nie będzie zatem bezwzględny. Autorzy reformy zakładają, że na uczestnictwo w PPK zdecyduje się nawet 75 proc. uprawnionych osób, czyli 8,5 mln z ponad 11 mln zatrudnionych.

Mając na uwadze zasadę „automatycznego zapisu” zasadnym wydaje się określenie PPK mianem programu „quasi-obowiązkowego”, chociaż w założeniach projektu opublikowanych na stronie internetowej Ministerstwa Finansów twórcy przedsięwzięcia obstają, iż będzie on „dobrowolny”. W przypadku złożenia oświadczenia o rezygnacji, za pracownika nie będą odprowadzane składki, natomiast pracodawca będzie zobowiązany założyć i prowadzić PPK – i to nawet wówczas, gdyby wszyscy u niego zatrudnieni zrezygnowali z udziału w programie. Osoby pomiędzy 55 a 70 rokiem życia będą mogły przystąpić do PPK całkowicie dobrowolnie. Możliwości udziału w PPK nie przewiduje się natomiast dla pracowników, którzy ukończyli 70 rok życia. Na analogicznych zasadach co pracownicy mają uczestniczyć w PPK także osoby zatrudnione na podstawie umów cywilnoprawnych (umów zlecenia, umów o świadczenie usług).

Składki: obowiązkowa i dobrowolna

W ramach PPK składkę będzie odprowadzał zarówno pracodawca, jak i pracownik (uczestnik). Każdy z nich będzie zobowiązany do finansowania składki obowiązkowej i jednocześnie będzie miał prawo do wniesienia składki dodatkowej (dobrowolnej). Minimalna wysokość składki finansowanej przez pracodawcę ma wynieść 1,5 proc., a składki dodatkowej – do 2,5 proc. wynagrodzenia uczestnika. Wpłaty finansowane przez pracodawcę będą korzystać ze zwolnienia ze składek na ubezpieczenie społeczne i ponadto będą się wliczać do kosztów uzyskania przychodów. Obowiązkowa składka finansowana przez uczestnika programu wyniesie 2,0 proc., a dodatkowa (dobrowolna) – do 2,0 proc. wynagrodzenia i kolejna w takiej samej wysokości w przypadku rozliczania podatku dochodowego wspólnie z niepracującą osobą w gospodarstwie domowym. Składka finansowana przez uczestnika będzie zwolniona ze opłaty na ubezpieczenie emerytalne. W sumie łączna składka odprowadzana przez pracodawcę i pracownika może więc wynieść od 3,5 proc. do nawet 10 proc.

Przewiduje się kilka zachęt fiskalnych, które mają dodatkowo zmotywować do uczestnictwa w PPK. Mianowicie, uczestnicy mają szansę otrzymać (pod pewnymi warunkami) jednorazową składkę powitalną w wysokości 250 zł, finansowaną ze środków publicznych oraz dopłatę roczną do konta PPK w kwocie 240 zł. W przypadku wcześniejszej likwidacji PPK lub innego rozdysponowania środków, trzeba będzie jednak zwrócić wszelkie uzyskane korzyści finansowe. W praktyce istotna po stronie uczestnika będzie możliwość czasowego zawieszenia oszczędzania w PPK (obecnie nie znamy jednak szczegółowych warunków, na jakich będzie można skorzystać z takiej możliwości). Z punktu widzenia pracodawcy ułatwieniem będzie również uproszczona ścieżka rejestracji PPK w Komisji Nadzoru Finansowego.

Przede wszystkim zabezpieczenie emerytalne pracowników

Co do zasady środki gromadzone w ramach PPK mają posłużyć przede wszystkim zabezpieczeniu emerytalnemu pracowników. Uczestnik PPK po osiągnięciu wieku emerytalnego będzie mógł jednak wypłacić jednorazowo co najwyżej 25 proc. zgromadzonych środków. Pozostałe minimum 75 proc. środków ma być przeznaczone na wykup renty terminowej lub wieczystej. Autorzy projektu przewidują jednak wcześniejszą wypłatę środków w przypadku zakupu mieszkania czy poważnego zachorowania.

Jedyną formą prowadzenia PPK będzie umowa o wnoszenie przez pracodawcę składek pracowników do funduszu inwestycyjnego. Pierwotnie miał to być fundusz państwowy. Obecnie rząd chce dopuścić również prywatne fundusz inwestycyjne.

Aby zrealizować obowiązek ustawowy i utworzyć PPK pracodawca będzie musiał w pierwszej kolejności zawrzeć umowę o zarządzanie PPK z podmiotem zarządzającym. Zaniedbanie tego będzie groziło nawet pociągnięciem do odpowiedzialności karnej. Następnie należało będzie zawierać indywidualne umowy o prowadzenie PPK w imieniu każdej osoby zatrudnionej, spełniającej przesłanki uczestnictwa w programie. Zawarcie takiej umowy powinno nastąpić w terminie 7 dni po upływie 3 miesięcy od dnia zatrudnienia w danym podmiocie. Konsekwencją niezawarcia umowy w tym terminie będzie automatyczne (z mocy samego prawa) włączenie danej osoby do PPK na standardowych warunkach, oferowanych przez podmiot zarządzający. Co istotne, warunki te będą mogły różnić się od warunków wynikających z umowy zawartej z nim przez pracodawcę.

PPK czy PPE

W praktyce quasi-obowiązkowe PPK spowodują zanik Pracowniczych Programów Emerytalnych (PPE), jakie można tworzyć w Polsce od kilkunastu lat na zasadzie całkowitej dobrowolności. Wobec powszechności PPK po stronie pracodawców, ci nie będą zainteresowani tworzeniem odrębnych i dodatkowych wobec PPK programów emerytalnych. Jednocześnie pracodawcy, którzy w dniu wejścia w życie nowych przepisów będą prowadzić PPE, będą mieli szansę zapewnienia sobie zwolnienia z wymogu utworzenia i prowadzenia PPK. Warunkiem będzie odprowadzanie w ramach PPE składki podstawowej w wysokości co najmniej 3,5 proc. wynagrodzenia uczestnika przez okres co najmniej 6 miesięcy poprzedzających wejście w życie ustawy o PPK.

Obecnie wejście w życie ustawy o PPK planuje się na 1 stycznia 2019 r., zatem aby zwolnić się z PPK wystarczyłoby prowadzić PPE i odprowadzać taką składkę od 1 czerwca 2018 r. Powstaje naturalne pytanie – czy korzystając z przedłużania się prac legislacyjnych nad projektem ustawy, przewoźnikom opłaca się to jeszcze zrobić? Odpowiemy na nie w naszym kolejnym tekście z cyklu poświęconego PPK w firmach transportowych.

Paulina Zawadzka-Filipczyk

radca prawny w kancelarii Raczkowski Paruch

Łukasz Kuczkowski

Kancelaria Prawna Raczkowski Paruch