Czy walka o unijny rynek transportowy jest już przegrana?

Zdaniem władz Związku Pracodawców Transport i Logistyka Polska, wszystko wskazuje na to, że walka o unijny rynek transportowy jest już przegrana. Teraz możemy jedynie walczyć o to, aby koszty przegranej były możliwie jak najmniejsze. Zagrożone jest bowiem ponad 100 tys. miejsc pracy w samym tylko transporcie drogowym, a także istnienie co najmniej 20 tys. małych firm rodzinnych.

Po niekorzystnym dla branży transportu drogowego stanowisku Komisji ds. Zatrudnienia Parlamentu Europejskiego w sprawie dyrektywy o pracownikach delegowanych, przewoźnicy liczyli na kompromisowe rozstrzygnięcie kwestii wyłączenia przewozów drogowych z delegowania przez Radę Unii Europejskiej. Satysfakcjonujące byłoby nawet częściowe zwolnienie w oparciu o kryteria czasu trwania operacji transportowych i rodzaju przewozu. Takie wnioski z ostatnich decyzji Rady UE przekazał dziennikarzom Maciej Wroński, prezes Związku Pracodawców Transport i Logistyka Polska w poniedziałek (30.10.2017 r.).

Pomimo początkowego sprzeciwu aż 14 państw europejskich na czele z Polską, koalicja Francji, Niemiec, Włoch, Austrii, Holandii i Belgii ostatecznie przeforsowała w Radzie swoje stanowisko stosowania w całości zrewidowanej dyrektywy wobec kierowców. Zadecydowała waga głosów tych państw, oparta o kryterium liczby ludności, a także wsparcie sojuszu paryskiego przez Komisarz Marianne Thyssen w imieniu Komisji Europejskiej.

Jedynym ustępstwem ze strony sojuszu paryskiego jest zgoda na utrzymanie jednego z motywów preambuły, który odnosi się do transportu drogowego, a także zmiana przepisów o terminie wejścia w życie zrewidowanej dyrektywy. Niestety ich analiza nie pozwała na optymizm.

Maciej Wroński – Prezes Związku Pracodawców Transport i Logistyka Polska wskazuje, że w preambule mowa jest jedynie o konieczności rozwiązania wątpliwości i trudności wynikających z przepisów ogólnych i o ich wzmocnieniu w celu walki z nadużyciami. Ma to być zrobione w dyrektywie będącej dziś elementem tzw. Pakietu mobilności. Niestety trudno uznać ten zapis, jako wytyczną do jakichkolwiek wyłączeń transportu.

Zaskoczeniem dla TLP jest fakt, że o ile ogólne zasady dają pracodawcom 4 lata na dostosowanie się do nowych przepisów, to przewoźnicy prawdopodobnie będą musieli dostosować się znacznie wcześniej. Nowe zasady delegowania będą stosowane do nich z chwilą wejścia w życie jednej dyrektywy transportowej, a nie całego Pakietu mobilności. Przy presji sojuszu paryskiego może nastąpić niespodziewanie szybko, nawet w pierwszej połowie 2018 roku!

Z innych – już przesądzonych rozwiązań – poważnym problemem dla polskich przewoźników będzie brak możliwości rozliczania dodatków kosztowych związanych z podróżą służbową w ramach wynagrodzenia brutto. Dlatego, mimo utrzymania stosowanej obecnie zasady kwotowego rozliczania wynagrodzenia brutto, dzisiejsza praktyka zaliczania części dodatków kosztowych na poczet płacy nie będzie mogła być kontynuowana.

Źródło: [www.tlp.org.pl]