Niemcy, Francja i Dania chcą przedłużenia kontroli w granicach Schengen

Rząd niemiecki poinformował, że w listopadzie przedłuży kontrole na części swoich granic o kolejne sześć miesięcy. Minister spraw wewnętrznych Niemiec Thomas de Maiziere oświadczył, że władze kraju zamierzają nadal kontrolować niemiecko-austriacką granicę oraz samoloty przylatujące z Grecji. Uzasadnił to „znaczącą nielegalną migracją” i podwyższonym zagrożeniem bezpieczeństwa w Europie.

Z powodu kryzysu migracyjnego i zagrożeń terrorystycznych Niemcy, Francja, Austria, Szwecja, Dania i Norwegia przywróciły częściowe kontrole graniczne na sześć miesięcy. Okres ten był dwukrotnie przedłużany; obecnie obowiązuje do 11 listopada 2107 r. (we Francji do 31 października).

W świetle obecnie obowiązujących regulacji kolejne przedłużenie okresów kontroli nie jest możliwe. Możliwość taką przewidują przedstawione niedawno propozycje Komisji Europejskiej, które muszą być jednak zatwierdzone zarówno przez Parlament Europejski, jak i państwa członkowskie. Rzecznik KE nie chciał się wypowiadać na temat statusu prawnego nadesłanych notyfikacji, tłumacząc, że KE musi się najpierw z nimi dokładnie zapoznać.

We wrześniu unijny komisarz ds. migracji Dimitris Awramopulos zaproponował nowy system przesiedleń i możliwość przedłużenia okresów wewnętrznych kontroli w strefie Schengen. W pakiecie propozycji przedstawionych przez Awramopulosa znalazły się m.in. regulacje w sprawie utworzenia nowego unijnego programu przesiedleń oraz wydłużenie wyjątkowych okresów przywrócenia kontroli na wewnętrznych granicach strefy.

Awramopulos podkreślał wówczas, że propozycje zostały opracowane z myślą o zachowaniu równowagi między swobodą przepływu i mobilnością z jednej strony i bezpieczeństwem z drugiej.

– Możemy to osiągnąć jedynie dzięki skoordynowanym i jednolitym ramom Schengen, które powinny obejmować także Rumunię i Bułgarię – zaznaczył.

Źródło: www.portalspozywczy.pl